Więźniowie Auschwitz w mundurach SS. Mija 77 lat od brawurowej ucieczki

Wizerunki trzech spośród czterech uciekinierów (fot. TT/Auschwitz Memorial)

77 lat temu więźniowie Auschwitz: Kazimierz Piechowski, Eugeniusz Bendera, Stanisław Jaster i Józef Lempart, przebrani w mundury SS, uciekli samochodem z niemieckiego KL Auschwitz. To jedna z najbardziej brawurowych ucieczek w historii obozu.

Film „Ucieczka przez druty” o więźniach z Auschwitz nagrodzony w USA

Film dokumentalny „Ucieczka przez druty” otrzymał złoty medal w międzynarodowym konkursie New York Film Festivals and TV Awards 2018. Srebrnymi...

zobacz więcej

Inicjatorami ucieczki byli Piechowski i Bendera. Pierwszy z nich wraz z Jasterem pracował w magazynach HWL, które zaopatrywały SS. Znajdowały się one w pobliżu obozu Auschwitz I. Bendera, z wykształcenia mechanik, a także Lempart, zakonnik z Wadowic, zatrudnieni byli w znajdujących się obok garażach.

W maju 1942 r. Bendera dowiedział się, że trafił na listę do zagazowania. Ucieczka była jego jedyną szansą. Podzielił się tym z kolegą Kazimierzem Piechowskim. „Wiedziałem, że ucieczka z obozu centralnego była absolutnie niemożliwa i nie chciałem z nim o tym rozmawiać. Drążył mnie przez trzy dni. Wiedział, że znam niemiecki. W końcu się zgodziłem” – wspominał Piechowski w 2012 r. w rozmowie z portalem edukacyjnym IPN pamiec.pl.

Bendera zaplanował, że wykradnie samochód komendanta obozu. Mundury SS postanowił zabrać z magazynu HWL. Więźniowie postanowili uciekać 20 czerwca, bo wypadała wówczas sobota. Po południu esesmani myśleli już tylko o weekendowym wypoczynku.

Za każdego uciekiniera Niemcy mordowali dziesięć osób. By nie doprowadzić do niemieckich represji odwetowych na innych więźniach, postanowili stworzyć fałszywe komando pracy. „Na terenie obozu wszelki transport odbywał się zaprzęgiem ludzkim. Było wiele komando ciągnących wózek, a najmniejsze musiało być czteroosobowe” – wspominał Piechowski. Musieli zatem dobrać dwie osoby. Bendera zwerbował Lemparta. Piechowskiemu, w obawie przed represjami, odmówiło dwóch więźniów. Zgodził się Jaster.

76 lat temu rtm. Witold Pilecki uciekł z niemieckiego obozu Auschwitz

Nocą z 26 na 27 kwietnia 1943 r. z niemieckiego obozu Auschwitz uciekł rtm. Witold Pilecki. Wraz z nim zbiegli więźniowie Janusz Redzej i Edward...

zobacz więcej

W sobotę po pracy kapo przyprowadził więźniów do obozu. Wówczas zaczęli akcję. Pchając wózek podeszli do bramy głównej z napisem „Arbeit macht frei”. „Ja z żółtą opaską brygadzisty melduję: »Rollwagenkommando, Vorarbeiter 918 i trzech więźniów«. Szczęśliwie frajer esesman nie sprawdził w księdze, czy nasze komando istnieje. Przepuścił nas” – wspominał Piechowski.

Uciekinierzy przeszli do pobliskiego magazynu i tam zaopatrzyli się w mundury oraz broń. Piechowski, który znał język niemiecki, włożył mundur oficerski. Pozostali mieli niższe szarże. Bendera wyprowadził z garażu samochód Steyer 220 i podjechał pod magazyn. Wysiadł i zameldował się. „Dostrzegł go strażnik z wieżyczki, ale nie zareagował, byłem już w mundurze SS” – mówił Piechowski.

Uciekinierzy schowali broń w bagażniku, wsiedli do auta i ruszyli. Za pierwszym zakrętem zasalutował im esesman, przekonany, że ma do czynienia z prawdziwym oficerem. „W jednej ręce trzymał rower, w drugiej papierosa. Jak nas zobaczył, to rzucił tego papierosa i łapę wyciągnął do góry, mówiąc »heil Hitler«. Gienek wtedy powiedział: »Widzisz Kazek, jakoś idzie«. (...) Jadąc dalej zobaczyliśmy dwóch SS-manów. Gdy zobaczyli samochód, w którym jechaliśmy, również powiedzieli »heil Hitler«. To nas bawiło” – powiedział Kazimierz Piechowski w filmie dokumentalnym „Uciekinier”.

Ostatnią przeszkodą na drodze do wolności byli strażnicy i szlaban na końcu ulicy wiodącej od obozu. Gdy strażnik nie podnosił szlabanu, wówczas „uwierzyłem, że nam się nie udało. Myślami pożegnałem się już z mamą. W tym czasie dostałem silne uderzenie w kark i usłyszałem syczący głos Józka: »Kazek! Zrób coś«. To mnie ocknęło. Szlaban był już blisko. Otworzyłem prawe drzwiczki i mówię: +Do jasnej cholery! Śpisz dupku tam, czy co? Otwieraj ten szlaban, bo ja ciebie obudzę. Esesman podskoczył. Szlaban został podniesiony. Gienek ruszył i odjechaliśmy. Wolność!” – wspominał Piechowski w „Uciekinierze”.

Brawurowa ucieczka z Auschwitz. „NYT” o Żydzie uratowanym przez Polaka

Amerykański dziennik „New York Times” opisał historię zmarłego niedawno w USA Hermana Shine'a, który w dramatycznych okolicznościach zdołał uciec z...

zobacz więcej

Czwórka uciekinierów poczuła się nie tylko wolna, ale i pewna siebie. „W każdej potyczce z SS będziemy walczyć, bo nasi koledzy w obozie już za nas nie odpowiadają” – mówił.

Władze obozu rozesłały za nimi listy gończe. Po ucieczce w bloku 11 osadzony został niemiecki więzień Kurt Pachala, kapo magazynów, którego Gestapo podejrzewało o pomoc uciekinierom. Został skazany na śmierć głodową. Niemcy zabili także matkę Lemparta i rodziców Jastera. Dla więźniów w obozie ucieczka była jednak wydarzeniem, które podniosło ich na duchu.

Ucieczka odbyła się za wiedzą jednego z przywódców obozowego ruchu oporu Witolda Pileckiego, który dobrowolnie przedostał się do Auschwitz, by stworzyć w nim konspirację. Przez Jastera przekazał raport dowództwu AK.

Jaster nie przeżył wojny. Posądzony pomyłkowo o agenturalną działalność na rzecz Gestapo został rozstrzelany w 1943 r. przez Podziemie. Pozostali przeżyli. Eugeniusz Bendera zmarł w latach 80. w Warszawie. Józef Lempart odszedł ze stanu duchownego i założył rodzinę. Zginął w wypadku samochodowym w 1971 r. W grudniu 2017 r. zmarł Kazimierz Piechowski.

W historii obozu Auschwitz próbę ucieczki podjęły co najmniej 802 osoby. Najwięcej było Polaków, co najmniej 396 osób. Ucieczka udała się 144. Większość z nich przeżyła wojnę. Niemcy zastrzelili podczas ucieczki lub zatrzymali później 327 osób. Los pozostałych 331 jest nieznany.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.

źródło:

Zobacz więcej