Ewolucja, która zlikwiduje państwo polskie. „Taki kierunek musimy przyjąć”

Krzysztof Mieszkowski (fot. arch. PAP/Maciej Kulczyński)

– Jestem zwolennikiem Rzeczypospolitej Europejskiej, czyli odejścia od państw narodowych. Taki kierunek musimy przyjąć – oznajmił poseł klubu Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska Krzysztof Mieszkowski.

„Tylko rewolucja obyczajowa i rozbicie państwa” – prezes PiS o programie opozycji

– Prawdziwy program PO-KO ogranicza się do rewolucji obyczajowej i rozbicia państwa - ocenił Jarosław Kaczyński. – Wpierają ludziom, że mogą dać...

zobacz więcej

W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” poseł Mieszkowski mówił o idei utworzenia „Rzeczypospolitej Europejskiej”. Pytany, jak miałby wyglądać taki twór Mieszkowski wskazał, że „ta Republika Europejska miałaby nie tylko wspólną walutę, ale też wspólna armię, jednolitą politykę zagraniczną, prowadzoną przez ministra spraw zagranicznych, w ogóle wspólny rząd oraz prezydenta”.

Zaznaczył, że „naturalnie takie państwo miałoby mieć przede wszystkim wspólną konstytucję”.

Na stwierdzenie dziennikarza, że poseł takim wywodem „rysuje perspektywę likwidacji państwa polskiego” Mieszkowski stwierdził: „Jesteśmy dziś częścią UE i bylibyśmy w przyszłości częścią Rzeczypospolitej Europejskiej, tak jak województwo śląskie jest częścią Polski. Ślązacy, dopominający się o uznanie swego języka nie rezygnują z kultury polskiej”.

Mieszkowski zapewnił, że taki projekt nie jest „rewolucją”, tylko „ewolucją na którą jesteśmy skazani”. – W tę stronę zmierza Europa, i nie widzę powodów, byśmy się z tego wycofali. To nie eliminuje podmiotowości każdego z nas – przekonuje.

Pytany, czy w Sejmie przeszkadza mu krzyż odparł, że „oczywiście przeszkadza”. – Polska jest krajem światopoglądowo neutralnym, co jest zapisane w konstytucji – mówi.

Sasin: Federalizacja Polski to niebezpieczny zamysł, pozornie atrakcyjny dla wyborców

Federalizacja Polski to bardzo niebezpieczny zamysł. Pozornie może być dosyć atrakcyjny dla wyborców – ocenił wicepremier Jacek Sasin pomysły...

zobacz więcej

– Czuję się źle, bo nikt nie chroni uczuć świeckich. Dziś tylko wszyscy zastanawiają się nad ochroną uczuć religijnych – dodaje polityk.

Dalej stwierdza, że „przestrzeń świecka jest karykaturyzowana przez biskupów i mamy do czynienia z groteską, gdy ktoś odstawia modły na asfalcie, jakimś kawałku autostrady”.

– To niezgodne z elementarnym poczuciem przyzwoitości. Po tych drogach będą jeździć ludzie różnych wyznań. Dodał, że święcenie dróg przez biskupów jest niezgodne z konstytucją – oznajmia.

Pytany, czy nie ma „skrajnych poglądów” poseł wskazał, że „absolutnie nie”. – Jestem skrajnie otwarty – ocenił.

Na pytanie, czy można chodzić w koszulkach ze swastyką poseł Mieszkowski odpowiedział, że „jeśli to deklaracja i dowód przywiązania do tradycji faszystowskich, to nie ma na to miejsca w przestrzeni publicznej”. Na pytanie o koszulkę z sierpem i młotem odparł: „czy uważa pan, że to równoważne znaki?”.

– Dla wielu ludzi sierp i młot był symbolem ruchów robotniczych – dodaje dalej Mieszkowski. Zdaniem posła, gdyby ktoś przyszedł do niego w koszulce z sierpem i młotem to „powiedziałbym, że to pańska sprawa”. – Nie powiem, żeby zszedł pan mi z oczu. Jednak gdyby przyszedł pan z emblematami hitlerowskimi, to nie rozmawiałbym z panem, bo nie będę tego akceptował”.

źródło:
Zobacz więcej