RB ONZ: Po bombardowaniach Idlibu Syrii grozi katastrofa

Wojna zmusiła setki tysięcy Syryjczyków do ucieczki (fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH)

Eskalacja konfliktu w Syrii była przedmiotem debaty w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Nasilone ostatnio bombardowanie Idlibu przez wojska syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada i Rosję wywołały obawy, że Syrii grozi humanitarna katastrofa.

Dzieci wśród ofiar ataków sił reżimu Asada i Rosjan

25 cywilów, w tym siedmioro dzieci, zginęło w atakach prowadzonych głównie z powietrza w północno-zachodniej Syrii przez siły reżimu prezydenta...

zobacz więcej

Pogarszająca się sytuacja skłoniła Belgię, Niemcy i Kuwejt do wystąpienia o nieplanowane wcześniej posiedzenie. Zdaniem zastępcy sekretarza generalnego ONZ ds. politycznych i pokoju Rosemary DiCarlo wysiłki o polityczne rozwiązanie nie przyniosą rezultatów w atmosferze konfliktu. W atakach z powietrza i artyleryjskich na Idlib giną ludzie, a innych zmuszają one do przesiedlenia. Ich ofiarą pada też infrastruktura, w tym szkoły i szpitale, głównie w strefach deeskalacji.

DiCarlo zauważyła, że dla Rosji obecność dżihadystów z Tahrir al-Sham (HTS), w obszarze deeskalacji jest niedopuszczalna. Wskazała, że należy uporać się z tym problemem bez wywołania katastrofy humanitarnej. – Pomimo całej tej przemocy linie frontu prawie się nie zmieniły, co sugeruje impas. Ale jeśli tak, to wyraźnie okazuje się, że jest to krwawy i zupełnie bezcelowy impas o katastrofalnych skutkach humanitarnych, które znacznie przewyższają wszelkie szkody wyrządzone HTS – oceniła.

Podkreśliła, że zwalczaniu terroryzmu nie może towarzyszyć łamanie zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego w aspekcie ochrony ludności cywilnej oraz ścisłego przestrzegania zasad rozróżniania i proporcjonalności. Wezwała Rosję i Turcja, jako poręczycieli memorandum z września 2018 r. w sprawie Idlibu, aby kraje te podjęły wysiłki niezbędne do położenia kresu przemocy i przywrócenia spokoju.

Według zastępcy sekretarza generalnego ONZ ds. humanitarnych Marka Lowcocka w ciągu ostatnich sześciu tygodni w operacjach militarnych zginęło ponad 230 cywilów, w tym 69 kobiet i 81 dzieci. Setki ludzi zostało rannych. Szacuje się, że od 1 maja 330 tys. osób zmuszono do ucieczki z domów. Przepełnione są obozy dla przesiedleńców. – Uderzono w szpitale, szkoły i rynki. Uszkodzono elektrownie. Spalono zbiory. Dzieci są poza szkołą – wyliczył.

USA: syryjska armia prawdopodobnie użyła broni chemicznej

Stany Zjednoczone podejrzewają, że syryjska armia używa broni chemicznej. W tym kontekście Departament Stanu wymienia prawdopodobny atak z użyciem...

zobacz więcej

Ogromne cierpienia cywilów

Zastępca stałego przedstawiciela RP przy ONZ Mariusz Lewicki zwrócił uwagę, że konflikt spowodował niezwykłe cierpienia Syryjczyków. Ponad 10 milionów wymaga pomocy humanitarnej. – Istotne jest, aby w Idlibie uniknąć batalii na pełną skalę. W przeciwnym razie możemy być świadkami największej tragedii humanitarnej w XXI wieku – przestrzegał.

O zakończenie przez reżim Asada eskalacji w Idlib apelował polityczny koordynator misji amerykańskiej przy ONZ Rodney M. Hunter. Demonstrował poparcie dla wysiłków Turcji zmierzających do przywrócenia porozumienia o zawieszeniu broni w Soczi w 2013 roku. Dyplomata oskarżył Asada i jego sojuszników o naruszenie umów. Brutalne działania – dowodził – utrudniają dostęp do pomocy humanitarnej. Wezwał reżim syryjski i Moskwę do przestrzegania porozumienia z Soczi i uniknięcia szeroko zakrojonej wojskowej ofensywy.

Z oceną sytuacji w Syrii przez reprezentantów ONZ i Zachód polemizował rosyjski ambasador przy ONZ Wasilij Niebienzia. Stwierdził, że są próby utrzymania zapalnego terytorium poza kontrolą Damaszku. Ustalenia między Moskwą a Ankarą, przekonywał, nie zakazują, lecz zachęcają do kontynuowania walki z terroryzmem. Argumentował, że HTS bombarduje terytorium cywilne, atakuje siły rządowe oraz uderza w miasta i wioski na granicach stref deeskalacji.

Jak zapewniał rosyjski ambasador jego kraj pozostaje mocno zaangażowany w porozumienia dotyczące Idlibu. Jednocześnie akcentował, że Rosja nie przymknie oka na eskalacje grup terrorystycznych. Odrzucał oskarżenia o masowe ataki na ludność cywilną, przekonując, że wymierzone są tylko w terrorystów.

źródło:

Zobacz więcej