Ziobro: Za PO były pieniądze na 500 Plus. Rząd Tuska miał świadomość kradzieży VAT

– Wykręcono ręce prokuraturze, kierując postępowania w sprawie wyprowadzania setek milionów złotych do prokuratur rejonowych, likwidując wydział przestępczości gospodarczej w ABW, skazując na wyroki w zawieszeniu sprawców milionowych kradzieży. Myśmy podjęli działania, których tamten rząd nie podejmował, choć miał świadomość tych kradzieży. Pieniądze na programy takie jak 500 Plus były już wtedy – oświadczył minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

„Zakopane miliardy” czy „legenda o VAT”. Donald Tusk o tym, że Polskę jednak stać na 500 plus

Pięć lat temu Donald Tusk jako premier deklarował, że on sam chciałby dać dzieciom nawet 1000 zł, dzięki czemu byłby „najszczęśliwszym premierem w...

zobacz więcej

– Najlepszym komentarzem odnośnie luki VAT za czasów PO są liczby. Liczby nie kłamią. Warto również sięgnąć do raportu NIK-u, przygotowanego przez ministra rządu Donalda Tuska, który nie pozostawił przecież suchej nitki, opisując nieskuteczność tamtego rządu w zakresie walki z narastającą luką VAT-owską – oświadczył minister sprawiedliwości proszony o komentarz na temat niedawnej wypowiedzi byłego premiera.

Dziennikarz prosząc ministra Ziobrę o komentarz zacytował wypowiedź Tuska, który powiedział, że zdaniem byłego szefa rządu „najlepszym dowodem na to, że rozpowszechnianie informacji o gigantycznej luce VAT za PO to propaganda jest fakt że prokuratura w tej sprawie nawet nikogo nie przesłuchała”.

– Pan redaktor może sięgnąć do konkretnych liczb i sprawdzić, jak było za czasów Platformy i rządów Donalda Tuska i PO, a jak jest za rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy premierem była pani Beata Szydło i kiedy premierem jest pan Mateusz Morawiecki. To zmiana o charakterze fundamentalnym – wskazał Zbigniew Ziobro.

Minister Sprawiedliwości przypomniał też „o groteskowych nagranych rozmowach pana Grasia i innych osób znanych publicznie”.

Zdaniem Ziobry wynika z nich, „że w tamtej ekipie była pełna świadomość narastającej luki VAT-owskiej i bezradność czy wręcz arogancka postawa wobec tej sytuacji, którą z drugiej strony ilustrowały wypowiedzi pana premiera Donalda Tuska czy pani premier Kopacz, gdy mówili, że nie ma i nie będzie pieniędzy na 500 Plus i na inne programy społeczne”.

– A te pieniądze były również wtedy, tylko trzeba było podjąć działania, które podejmują nasze rządy, a których nie było woli zainicjować – podkreślił minister. Wskazał, że jednym z bardzo złych posunięć była likwidacja specjalistycznego departamentu ABW zajmującego się przestępczością gospodarczą. Innym było skierowanie spraw tego rodzaju do prokuratur rejonowych.

Donald Tusk na koniu z memów [OPINIA]

Kojarzycie, Państwo, memy, na których widnieje sylwetka konia? W połowie: pięknie namalowanego rumaka; w połowie: niezdarnie naszkicowanej szkapy....

zobacz więcej

– Wykręcono ręce prokuraturze poprzez spowodowanie, że tego rodzaju postępowania dotyczące setek milionów wyprowadzanych pieniędzy trafiały do prokuratur rejonowych, nie były pod nadzorem, kończyły się w większości umorzeniami, a jeżeli już nawet trafiały do sądu to w dziewięciu na dziesięć spraw orzekano wyroki w zawieszeniu – wyjaśniał Zbigniew Ziobro, podkreślając niewielką uciążliwość takiego wyroku dla osób, które „ukradły miliony złotych”.

Za naszych czasów wprowadziliśmy zmiany organizacyjne, jeżeli chodzi o działanie organów finansowych. Wprowadziliśmy zmiany, jeżeli chodzi o prokuraturę, specjalnie została powołana prokuratura regionalna, która nadzoruje te śledztwa. Wszystkie zostały przejęte z prokuratur rejonowych i dzisiaj tych oskarżonych, podejrzanych oraz tymczasowo aresztowanych jest trzy, cztery razy więcej niż było to za czasów Platformy Obywatelskiej – wyliczał minister sprawiedliwości.

– Wprowadziliśmy konfiskatę rozszerzoną. Rząd Donalda Tuska był ostatnim rządem w Unii Europejskiej, który nie chciał wprowadzić konfiskaty rozszerzonej, używanej właśnie po to, aby odbierać mafiom VAT-owskim te pieniądze. Dzięki temu odbieramy tych pieniędzy nieporównywalnie więcej – wyjaśniał Ziobro.

– I wreszcie, co niezwykle ważne, zmieniliśmy prawo. Wtedy za tego rodzaju przestępstwa groziła z reguły kara do pięciu lat pozbawienia wolności; teraz grozi do 25 lat pozbawienia wolności. Jest różnica – ocenił szef resortu sprawiedliwości wskazując, że przy takim zagrożeniu przestępcy wolą przenosić działalność do krajów, w których „mniej ofensywnie walczy się z tego rodzaju przestępczością”.

źródło:
Zobacz więcej