„Zakopane miliardy” czy „legenda o VAT”. Donald Tusk o tym, że Polskę jednak stać na 500 plus

Pięć lat temu Donald Tusk jako premier deklarował, że on sam chciałby dać dzieciom nawet 1000 zł, dzięki czemu byłby „najszczęśliwszym premierem w Europie”, ale nie wie, gdzie są „zakopane miliardy”. W poniedziałek, gdy polityk zeznawał przed komisją ds. VAT, ocenił, że „Polacy nie dadzą sobie wbić do głowy tego typu absurdu, że znalazły się pieniądze”. – Trzeba było wymyślić tą legendę, że tutaj rozgrabiali z VAT-u, a my tego VAT-u pilnujemy i te pieniądze w związku z tym się znalazły – mówił były premier.

Samuel Pereira: Koniec mitu. „Czarów” Donalda Tuska już nikt nie kupi

W dobrym rozumieniu relacji wyborca-politycy pomaga obraz rozszerzonej rodziny. Wyborca czasem patrzy na polską polityczną rodzinę i widzi...

zobacz więcej

Przewodniczący Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk zeznawał w poniedziałek przed sejmową komisją śledczą ds. VAT. W czasie przesłuchania skomentował także program 500 plus.

– Pamiętam jak dziś ten slogan, który powstał w tamtych dniach. Skoro stać Polskę dzisiaj na jeden z najdroższych programów socjalnych, a miała być w kompletnej ruinie, to jak wytłumaczyć Polakom, bo przecież Polacy nie dadzą sobie wbić do głowy tego typu absurdu, że znalazły się pieniądze. To trzeba było wymyślić tą legendę, że tutaj rozgrabiali z VAT-u, a my tego VAT-u pilnujemy i te pieniądze w związku z tym się znalazły – powiedział.

– I to się okazuje dość skuteczne w przekonywaniu ludzi, tylko jest to zbudowane na fundamentalnym kłamstwie – oznajmił.

Donald Tusk, jeszcze w 2014 r., kiedy pełnił funkcję premiera, tak komentował propozycje wprowadzenia dodatku 500 plus na dzieci.

– Ważna jest taka otwarta i uczciwa rozmowa też wobec ludzi. Bo np. jak słyszę – bardzo fajny pomysł tak naprawdę, i nie będę drwił – żeby w Polsce na każde drugie i kolejne dziecko państwo płaciło 500 zł miesięcznie – jeśli dobrze zrozumiałem propozycję opozycji – to właściwie nie ma co czekać na kolejne wybory, ja jestem gotów serio o tym porozmawiać dzisiaj – mówił wówczas premier Tusk.

– Tylko według mojej najlepszej wiedzy, nie ma takiej możliwości finansowania tego projektu. Ja bym najchętniej dał nie na drugie 500, tylko od pierwszego po 1000 zł miesięcznie. I ponieważ łatwo przychodzi formułować tego typu obietnice, to moim zdaniem wtedy, kiedy jest ktoś, kto ma wiedzę na temat tego, jak funkcjonuje państwo i ile można pieniędzy wziąć od podatników, to warto może z nim, czyli w tym przypadku ze mną, podyskutować o tym, czy to jest możliwe, czy nie. Ja bym bardzo chciał, żeby – i to dotyczy wszystkich bez wyjątku uczestników życia publicznego w Polsce – że jeśli ktoś mówi, że dam po 500 zł na każde dziecko, to żeby jednak ten ktoś umiał zmusić obiecującego do precyzyjnego wskazania, jak to można sfinansować – dodał.

– Bo jeśli jest na to pomysł, jak to sfinansować, to nie można tego ukrywać, bo szkoda każdego dnia. Jeśli ktoś w Polsce wie, gdzie te miliardy leżą zakopane – bo w Zakopanem nie – i można je natychmiast uruchomić i porozdawać ludziom, to ja będę najszczęśliwszym premierem w Europie, jeśli będę mógł być autorem czy współautorem takiego projektu – twierdził ówczesny szef rządu.

źródło:
Zobacz więcej