Wypadek w kopalni w Czechowicach-Dziedzicach. Nie żyje górnik

Przyczyny i okoliczności wypadku będzie ustalał nadzór górniczy (fot. arch. PAP/Andrzej Grygiel)

Górnik pracujący w podziemnej stacji materiałowej zginął w wypadku, do którego doszło minionej nocy w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach – podał Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach (WUG).

Śmierć w rybnickiej kopalni. Górnik został przygnieciony przez maszynę

40-letni górnik przodowy zginął w piątek rano w kopalni Rydułtowy, będącej częścią rybnickiej kopalni ROW. To trzeci od początku tego roku...

zobacz więcej

– Na stacji materiałowej na poziomie 556 metrów, w trakcie załadunku materiałów górnik został prawdopodobnie przyciśnięty do obudowy – powiedział dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, zaznaczając, że to wstępne informacje, przekazane drogą telefoniczną.

Ranny górnik był przytomny, gdy transportowano go na powierzchnię, na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. O godz. 1.35 lekarz stwierdził jednak zgon poszkodowanego. Przyczyny i okoliczności wypadku będzie ustalał nadzór górniczy.

To 12. w tym roku śmiertelna ofiara pracy w polskim przemyśle wydobywczym, a ósma w kopalniach węgla kamiennego. Do poprzedniego śmiertelnego wypadku w polskich kopalniach węgla doszło 5 czerwca w zakładzie Knurów-Szczygłowice. Zmarł tam pracownik obsługi przenośnika ścianowego.

Najtragiczniejszym ubiegłorocznym wypadkiem górniczym było majowe tąpnięcie w kopalni Zofiówka, gdzie zginęło pięciu górników. Ponadto 20 grudnia ub. roku w czeskiej kopalni CSM Stonawa wybuch metanu zabił 13 górników, wśród nich 12 Polaków.

źródło:

Zobacz więcej