Pisma Falenty trafiają do innego śledztwa; ma w nim status podejrzanego

Falenta, biznesmen skazany w tzw. aferze podsłuchowej, odsiaduje wyrok 2,5 roku więzienia, który zapadł w 2016 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

Pisma składane przez Marka Felentę, skazanego w tzw. aferze podsłuchowej, trafiają do śledztwa w sprawie kolejnych nagrań, w którym Falenta występuje jako podejrzany – powiedział w wywiadzie dla „Faktu” minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Dera: prezydent podjął decyzję w sprawie prośby Marka Falenty

– Prezydent Andrzej Duda nie ułaskawił i nie ułaskawi Marka Falenty – powiedział w „Kwadransie politycznym” Andrzej Dera, minister w Kancelarii...

zobacz więcej

Ziobro we wtorkowym wywiadzie dla „Faktu” był pytany m.in., jakie czynności podejmie prokuratura z związku z pismami, które Marek Falenta skierował ostatnio do Jarosława Kaczyńskiego i prezydenta. Minister odpowiedział, że Falenta został skazany w jednej sprawie związanej z podsłuchami, ale toczy się śledztwo w sprawie kolejnych nagrań, w którym występuje jako podejrzany. „Do tego śledztwa trafiają składane przez niego pisma. Prokuratura podchodzi do nich z uwagą” – zaznaczył.

Dziennikarz przywołał niedawną wypowiedź ministra, w której Ziobro mówił, iż wnioski od Falenty trzyma w szufladzie. „To było w przenośni” – odparł w najnowszej rozmowie polityk.

Falenta, biznesmen skazany w tzw. aferze podsłuchowej, odsiaduje wyrok 2,5 roku więzienia, który zapadł w 2016 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. na zlecenie Falenty w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW – Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ – Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju – Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika. Ujawnione w tygodniku „Wprost” nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska.

Falenta został zatrzymany w Hiszpanii na początku kwietnia. Wcześniej sąd na wniosek policji wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania, ponieważ 1 lutego nie stawił się w zakładzie karnym, by odbyć karę więzienia.

Tydzień temu „Rzeczpospolita” poinformowała, że Falenta napisał w kwietniu do prezydenta Andrzeja Dudy, że jeśli nie zostanie ułaskawiony, to ujawni, kto za nim stał. „Falenta przedstawia się w nim jako osoba lojalna wobec PiS i CBA, której obiecano bezkarność za odsunięcie PO od władzy” – pisała „Rz”. Falenta miał napisać, że choć „zrobił, co do niego należało, wywiązał się ze wszystkich złożonych obietnic”, a został „okrutnie oszukany” przez ludzi wywodzących się z formacji politycznej prezydenta.


Z kolei „Gazeta Wyborcza” opublikowała list, który Falenta w lutym skierował do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Miał w nim napisać m.in.: „Liczyłem, że wielka sprawa, do jakiej się przyczyniłem, zostanie mi zapamiętana i po wygranych wyborach załatwiona niejako z urzędu. Zresztą taka była obietnica panów z CBA”.

źródło:

Zobacz więcej