Iran zaatakował tankowce? USA pokazują zdjęcia usuwania miny

Departament Obrony USA twierdzi, że za atak odpowiadają irańscy Strażnicy Rewolucji (fot. PAP/EPA/US DEPARTMENT OF DEFENSE HANDOUT)

Siły zbrojne USA opublikowały nowe, tym razem nieruchome, zdjęcia z rejonu Zatoki Omańskiej po ataku na japoński tankowiec. Mają one ukazywać, jak irańscy Strażnicy Rewolucji usuwają minę, która nie wybuchła. Waszyngton planuje wysłać na Bliski Wschód tysiąc żołnierzy.

Pompeo: USA nie chcą wojny z Iranem, ale będą bronić swobody żeglugi

– Choć nie ma wątpliwości, że to Iran jest odpowiedzialny za czwartkowe ataki na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej, Stany Zjednoczone nie chcą wojny...

zobacz więcej

Japoński tankowiec Kokuka Courageous, a także druga tego rodzaju jednostka – norweski Front Altair, zostały zaatakowane 13 czerwca w Zatoce Omańskiej, w rejonie strategicznej Cieśniny Ormuz. Statki zostały uszkodzone, a ich załogi ewakuowano. Stany Zjednoczone natychmiast obarczyły odpowiedzialnością za ataki Iran; władze tego kraju kategorycznie temu zaprzeczają.

Cieśnina Ormuz to najważniejsza trasa transportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej – transportowana jest przez nią jest około jedna piąta światowego zużycia tego surowca.

„Z nagrań wideo, a także biorąc pod uwagę zasoby i doświadczenie niezbędne do szybkiego usunięcia miny, która nie wybuchła, wnioskujemy, że Iran jest odpowiedzialny za atak” – głosi oświadczenie Centralnego Dowództwa sił zbrojnych USA.

Wzmocnią siły w regionie

P.o. sekretarza obrony Patrick Shanahan ogłosił w poniedziałek, że USA wyślą 1000 dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód w „celach obronnych”. Powołał się przy tym na zagrożenie ze strony Iranu. – Posunięcie to ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa i zdrowia naszego personelu wojskowego rozmieszczonego w tym rejonie i ochronę naszych interesów narodowych – wskazał Shanahan. Zapewnił, że „Stany Zjednoczone nie dążą do zaangażowania się w konflikt z Iranem”. Nie sprecyzował, gdzie zostaną rozmieszczeni dodatkowi żołnierze.

Amerykanie skierowali już do tego rejonu grupę okrętów wojennych z lotniskowcem Abraham Lincoln oraz rozmieścili na lądzie baterie rakiet.

Ponad rok temu prezydent Donald Trump wycofał Stany Zjednoczone z porozumienia nuklearnego z Iranem z 2015 r. przewidującego stopniowe łagodzenie sankcji wobec tego kraju w zamian za redukcję irańskiego programu nuklearnego.

Porozumienia nadal przestrzegają europejscy sojusznicy USA. Jednak w poniedziałek Iran zapowiedział, że w ciągu dziesięciu dni przekroczy limity zapasów nisko wzbogaconego uranu, ustalone w tym porozumieniu, co – jak zauważają eksperci – praktycznie równa się jego zerwaniu.

W maju Iran zawiesił przestrzeganie niektórych zobowiązań wynikających z porozumienia, co było reakcją na wypowiedzenie umowy przez Stany Zjednoczone i późniejsze przywrócenie przez nie sankcji gospodarczych. Teheran zapowiedział, że jeśli pozostałe strony umowy (Rosja, Wielka Brytania, Francja, Chiny, Niemcy oraz Unia Europejska) nie podejmą kroków chroniących jego gospodarkę przed skutkami amerykańskich sankcji, to w ciągu 60 dni wznowi wzbogacanie uranu.

źródło:

Zobacz więcej