„Moralny drogowskaz”. Francuzi złożyli hołd Janowi Karskiemu

Plac Jana Karskiego w X dzielnicy Paryża (fot. TT/Hermano SanchesRuivo)

W Paryżu odbyła się uroczysta inauguracja placu Jana Karskiego. Prezes Fundacji Edukacyjnej Jana Karskiego, Ewa Junczyk-Ziomecka, nazwała emisariusza polskich władz podziemnych „moralnym drogowskazem”. W uroczystości udział wzięli prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, jeden z zastępców mera Paryża Patrick Klugman, kilku radnych paryskich, niewielka liczba Polaków przebywających w Paryżu i grupka okolicznych mieszkańców.

Były prezydent zmarł po przesłuchaniu w sądzie

Mohammed Mursi, były prezydent Egiptu, zmarł na zawał serca w budynku sądu – poinformowała państwowa egipska telewizja. Według relacji 68-letni...

zobacz więcej

Alexandra Cordebard, mer X dzielnicy Paryża, w której znajduje się plac, nazwała nadanie mu imienia Karskiego „symbolem w dzielnicy pamiętającej ruch oporu i cierpienie ludzi, którzy przybyli tu z Polski”. Mówiła o „tragedii wysłannika historii”, którego poświęcenie nie wystarczyło do zatrzymania tragedii.

Junczyk-Ziomecka przed nakreśleniem życiorysu Karskiego uznała, że jego „postawa podczas II wojny światowej do dziś, także w czasach pokoju, jest dla nas wszystkich moralnym drogowskazem”. – Dziedzictwo Jana Karskiego to zobowiązanie do nieodwracania wzroku, gdy słabszemu dzieje się krzywda. Dziedzictwo, które nakazuje postawienie dobra i interesu innego człowieka – obcego, najczęściej brudnego, chorego, upodlonego – ponad swój własny. Nakazuje zastąpienie egoizmu empatią, strachu – odwagą – mówiła.

Wielka rola

Trzaskowski, podobnie jak inni mówcy podkreślał bezskuteczność wysiłków podejmowanych przez Karskiego, by zachodni sojusznicy zareagowali na trwającą wówczas eksterminację Żydów. Prezydent Warszawy mówił o wielkiej roli, jaką Karski odegrał i nadal odgrywa w kształtowaniu stosunków polsko-żydowskich.

Do tego tematu powrócił Klugman, wnuk żydowskich emigrantów z Polski, jak sam powiedział – potomek rodziny, która padła ofiarą Holokaustu. Mówił, że „pamięć polskiej waleczności nie powinna ścierać się z żydowską pamięcią Szoa”.

Plac Jana Karskiego to nie jedyna w tym miejscu nazwa związana z Polską. Przebiega przezeń m.in. ulica Philippe'a de Girarda (1775-1845) – francuskiego wynalazcy i przemysłowca, który podczas ponad 20-letniej działalności założył przędzalnię wełny w Polsce, we wsi Ruda Guzowska. Miejscowość ta przekształciła się w miasto i zmieniła nazwę na Żyrardów. De Girard wziął udział w powstaniu listopadowym.

Przed inauguracją placu prezydent Warszawy i mer Paryża Anne Hidalgo podpisali w stołecznym ratuszu nowy „pakt przyjaźni i współpracy”. Poprzedni zawarto 20 lat temu. Pani mer wskazała, że stolice to „dwa wielkie miasta”, które podzielają „postępowe wartości oparte na równości”. Mówiła też o „wymianie doświadczeń politycznych i urbanistycznych”.

źródło:

Zobacz więcej