Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech. Są ranni

W autobusie znajdowały się 32 osoby (fot. Shutterstock/ PannaPhoto)

Uczestnicy polskiej wycieczki z Rymanowa, których autokar miał w poniedziałek wypadek na Węgrzech, są tylko lekko ranni i wkrótce wyjdą ze szpitala – powiedział PAP polski konsul Marcin Sokołowski, który wyruszył na miejsce wypadku.

Tragiczny wypadek autobusu. Kilkanaście ofiar, w tym troje dzieci

Co najmniej 11 osób zginęło w niedzielę w Meksyku, gdy dachował autobus, którym jechali. Wśród ofiar śmiertelnych jest troje dzieci. Są też ranni –...

zobacz więcej

– Siedem osób zostało lekko rannych: pięciu uczniów i dwoje opiekunów, w tym pilot wycieczki. Znajdują się w szpitalu w Egerze. Prawdopodobnie dzisiaj albo jutro zostaną wypisani ze szpitala, bo nie ma poważnych obrażeń. Nie ma zagrożenia życia – zaznaczył konsul, dodając, że według jego wiedzy na chwilę obecną, nie ma też żadnych złamań.

Jak poinformował, „uczniowie zespołu szkół w Rymanowie w woj. podkarpackim jechali na wycieczkę do Budapesztu”. Ranni uczniowie chodzą do pierwszej klasy liceum.

Do wypadku doszło na autostradzie M3 w okolicach miejscowości Fuezesabony, nieco ponad 100 km na północny wschód od Budapesztu.

Jak podkreślił Sokołowski, po grupę osób, które nie zostały ranne, jedzie zastępczy autokar, który przetransportuje je do Budapesztu. – Prawdopodobnie dzisiaj będą nocować w Budapeszcie w swoim hotelu – dodał.

Wcześniej agencja MTI podała, że autobusem jechały 32 osoby, a autobus z nieznanych przyczyn zjechał z drogi. Według MTI do szpitala w Egerze przewieziono pięć 17-18-letnich dziewcząt, kobietę ok. 40-tki oraz mężczyznę w wieku ok. 60 lat.

źródło:

Zobacz więcej