Dźgnęła nożem dzieci i siebie. 37-letnia matka usłyszała zarzuty

W wyniku ciosów nożem zmarł ośmioletni chłopiec (fot. PAP/Jan Dzban, zdjęcie ilustracyjne)

Zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa usłyszała 37-letnia mieszkanka Kramska w woj. wielkopolskim, która na początku czerwca dźgnęła nożem swoich dwóch synów, a potem siebie. Kobieta nie przyznała się do winy.

Nie żyje dziecko, matka i brat w ciężkim stanie. „Wszyscy mieli rany kłute”

37-letnia mieszkanka Kramska (Wielkopolskie) zadała sobie i dzieciom ciosy nożem, zadzwoniła do siostry, ta powiadomiła służby ratunkowe – podała w...

zobacz więcej

W wyniku ciosów nożem zmarł ośmioletni chłopiec, pięciomiesięczny trafił do szpitala z ranami ciętymi. Do szpitala została przewieziona również 37-latka.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie prok. Marek Kasprzak poinformował, że kobieta została przesłuchana w zeszłym tygodniu, po uzyskaniu zgody biegłych psychiatrów.

– Prokurator przedstawił Annie M. zarzut zabójstwa ośmioletniego Miłosza i usiłowania zabójstwa pięciomiesięcznego Patryka. Kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów – powiedział prok. Kasprzak.

Prokuratura nie ujawnia, jakie wyjaśnienia złożyła Anna M. Decyzją sądu kobieta trafiła na oddział psychiatryczny aresztu śledczego jako tymczasowo aresztowana na trzy miesiące. Rzecznik podał, że Anna M. zostanie prawdopodobnie przebadana przez biegłych psychiatrów, którzy m.in. ocenią, czy w chwili popełnienia czynu była poczytalna.

Przeprowadzona przed tygodniem sekcja zwłok ośmiolatka wykazała, że śmierć chłopca nastąpiła z powodu masywnego krwotoku wewnętrznego, spowodowanego ranami kłutymi klatki piersiowej.

źródło:

Zobacz więcej