Szef Boeinga przyznaje, że w przypadku modelu 737 Max popełniono błąd

Boeing 737 Max (Photo by Mustafa Yalcin/Anadolu Agency/Getty Images)

Szef Boeinga Dennis Muilenburg przyznał, że jego firma „popełniła błąd” przy wdrażaniu w samolotach Boeing 737 MAX systemu automatycznie zapobiegającemu przeciągnięciu. Zapowiedział dążenie do odzyskania zaufania klientów.

Boeing uziemia samoloty 737 Max

Amerykański koncern Boeing, producent dwóch samolotów typu 737 Max 8, które rozbiły się w odstępie kilku miesięcy, powodując śmierć łącznie 346...

zobacz więcej

Kłopoty z tym systemem są prawdopodobną przyczyną dwóch katastrof tych maszyn, w Indonezji i w Etiopii, w których zginęło łącznie 346 ludzi.

Muilenburg powiedział, że komunikacja Boeinga „nie była spójna” i że jest to „nie do przyjęcia”. Zarazem brał w obronę generalne podejście inżynieryjne do opracowania systemu MCAS zapobiegającego przeciągnięciu.

Amerykańska Federalna Agencja Lotnictwa (FAA) zarzuciła Boeingowi, iż przez ponad rok nie informował o wadliwym wskaźniku bezpieczeństwa w kokpicie 737 Max.

Muilenburg wyrażał przekonanie, że poprawione oprogramowanie systemu MCAS nie dopuści do takich katastrof, jak w Indonezji i w Etiopii. Podkreślił, że poprawione oprogramowanie systemu MCAS będzie korzystało z danych z dwóch czujników, a nie z jednego. Poinformował, że 90 proc. linii lotniczych mających boeingi 737 Max korzysta już z symulatora lotów z aktualnym oprogramowaniem.

Boeingi 737 Max uziemiono w rezultacie dwóch katastrof - w Indonezji w październiku ub.r. i w Etiopii w marcu br. - w których łącznie zginęło 346 ludzi. Przyczyną tych katastrof było najprawdopodobniej oprogramowanie kontrolujące system MCAS automatycznie zapobiegający przeciągnięciu (utracie siły nośnej).

Wszystkie samoloty 737 Max, będące w posiadaniu linii lotniczych na całym świecie, zostały wycofane z eksploatacji do czasu uzyskania nowego certyfikatu dopuszczającego je do lotów z pasażerami.

Boeing poinformował w zeszłym miesiącu, że zakończył pracę nad aktualizacją tego oprogramowania. Wprowadzono też poprawki w oprogramowaniu symulatora lotów dla maszyn 737 Max. Na początku maja FAA zapowiadała, że proces certyfikacji oprogramowania systemu MCAS może potrwać kilka miesięcy.

źródło:

Zobacz więcej