Pompeo: USA nie chcą wojny z Iranem, ale będą bronić swobody żeglugi

Cieśnina Ormuz to najważniejsza trasa transportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej (fot. PAP/EPA/Ali Haider)

– Choć nie ma wątpliwości, że to Iran jest odpowiedzialny za czwartkowe ataki na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej, Stany Zjednoczone nie chcą wojny z tym krajem - oświadczył szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo.

Atak na tankowce w Zatoce Omańskiej. Dokładnie miesiąc po poprzednim

W Zatoce Omańskiej doszło do bliżej nieokreślonego ataku na dwa tankowce, który miał doprowadzić do pożaru na obu pokładach. Załogi tankowców...

zobacz więcej

– Prezydent Trump zrobił wszystko, co mógł, by zapobiec wojnie. Nie chcemy wojny – powiedział Pompeo w rozmowie ze stacją Fox News. Zastrzegł jednak, że Waszyngton zagwarantuje swobodę przepływu przez kluczowe szlaki morskie.

– Stany Zjednoczone zapewniają, że podejmiemy wszystkie konieczne działania, dyplomatyczne i inne, by osiągnąć ten cel – zapewnił amerykański sekretarz stanu.

W czwartek w Zatoce Omańskiej w pobliżu cieśniny Ormuz doszło do ataku na dwa tankowce - japoński i norweski - wskutek czego zostały one uszkodzone, a ich załogi ewakuowano. Stany Zjednoczone natychmiast obarczyły odpowiedzialnością za ataki Iran, jednak władze tego kraju kategorycznie temu zaprzeczają.

Cieśnina Ormuz to najważniejsza trasa transportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej - transportowana jest przez nią jest około jedna piąta światowego zużycia tego surowca.

Do incydentu odniósł się w niedzielę także brytyjski minister spraw zagranicznych Jeremy Hunt.

– Przeprowadziliśmy własną ocenę wywiadowczą i zwrot, który użyliśmy, brzmi: niemal na pewno. Nie wierzymy, by ktoś inny mógł to zrobić – odpowiedział Hunt zapytany przez stację BBC, czy to Iran jest odpowiedzialny za ataki. Szef brytyjskiej dyplomacji wezwał też wszystkie strony do deeskalacji konfliktu.

źródło:

Zobacz więcej