Szefowa IDEE: polsko–amerykańska deklaracja obronna wzmocni NATO

W środę w Waszyngtonie prezydenci Andrzej Duda i Donald Trump podpisali deklarację o współpracy obronnej, która przewiduje m.in. zwiększenie stałej rotacyjnej obecności wojsk USA (fot. REUTERS/Leah Millis)

Prezes i współdyrektorka Instytutu na rzecz Demokracji w Europie Wschodniej – IDEE, Irena Lasota podkreśliła znaczenie podpisanej przez prezydentów: Andrzeja Dudę i Donalda Trumpa deklaracji dotyczącej polsko-amerykańskiej współpracy obronnej.

Prezydenci Polski i USA podpisali wspólną deklarację o współpracy obronnej

Prezydenci RP Andrzej Duda i USA Donald Trump podpisali wspólną deklarację o współpracy obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych Stanów...

zobacz więcej

– Uważam, że jest to rzeczywiście bardzo dobra, pożyteczna deklaracja. Oczywiście deklaracje z reguły są planami ramowymi, a nie obowiązującym prawem. Jednak w porównaniu z innymi deklaracjami podpisanymi przez Stany Zjednoczone czy samego prezydenta Trumpa jest to deklaracja daleko idąca – oceniła Lasota.

Jak dodała, „deklaracja i to, co obaj prezydenci mówili, to nie jest żaden element wyciągania Polski z NATO czy osłabiania NATO”. – To jest moim zdaniem wzmocnieniem NATO – oświadczyła Lasota.

– Świadczy o tym chociażby oświadczenie sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, który pochwalił podpisanie tej deklaracji. Dlatego jakieś zachwyty, że „przywaliliśmy Niemcom czy Francji”, są po prostu absurdalne. Komentowanie tej deklaracji jako wymierzonej w Sojusz Północnoatlantycki jest wielkim nieporozumieniem, takie zachwyty szkodzą Polsce – oceniła Lasota.

– Wojsko w dzisiejszych czasach, nie potrzebuje okopów i milionów żołnierzy. Nowoczesne wojsko, to drony, rakiety balistyczne, wielozadaniowe samoloty bojowe, jak F-35 – przekonywała Lasota.

Wał ochronny

– Amerykańska obecność nie tylko w Europie, ale i w Azji jest zazwyczaj „wałem ochronnym”. Jako przykład mogę podać Turcję: Turcja przetrwała naciski Związku Sowieckiego (...) aż do jego rozpadu, a podczas całego tego okresu w Turcji stacjonowały zaledwie 3 tys. żołnierzy amerykańskich (...) Wiadomo, że tam, gdzie są Amerykanie, lepiej nie wszczynać utarczek – argumentowała.

W środę w Waszyngtonie prezydenci Andrzej Duda i Donald Trump podpisali deklarację o współpracy obronnej, która przewiduje m.in. zwiększenie stałej rotacyjnej obecności wojsk USA. Trwała obecność ma wzrosnąć o ok. tysiąc żołnierzy, a także ma zostać utworzone amerykańskie dowództwo na szczeblu dywizji.

źródło:

Zobacz więcej