„Na prosto leżało dziecko, a ta dziewczyna bokiem”. Tragedia w kieleckiej kamienicy

Na miejscu pracowała policja i prokurator (fot.arch.PAP/Marcin Bielecki)

W kamienicy przy ul. Winnickiej w Kielcach znaleziono zwłoki 39-kobiety i jej martwe, półroczne dziecko. Sprawę wyjaśnia teraz policja i prokuratura.

Odcięła synkowi głowę, kiedy jeszcze żył. Tragedia chłopca wychowywanego w związku jednopłciowym

„Rhuan otrzymał co najmniej 12 ciosów ostrym narzędziem. Głowa została oddzielona od ciała za życia” – to fragment raportu z autopsji...

zobacz więcej

Jak informuje TVP3 Kielce, zwłoki matki i jej dziecka ujawniono tuż przed godziną 13 w sobotę. Mieszkańcy kamienicy usłyszeli płacz dziecka, chwilę później huk na klatce schodowej.

Okazało się, że na samym dole klatki schodowej – tzw. studni – leżą ciała kobiety i niemowlęcia.

– Młoda kobieta z mniej więcej rocznym dzieckiem. Musiała wyrzucić je, no bo przecież nie mogły obydwoje przelecieć przez barierkę, one są wysokie – mówili mieszkańcy bloku. – Na prosto leżało dziecko, a ta dziewczyna bokiem, ręce miała w stronę dziecka – opowiadali.

Na miejsce przyjechała policja i prokurator, będą wyjaśniać okoliczności zdarzenia. Jak podała policja, kobieta miała 39-lat, a jej synek sześć miesięcy.

Kobieta mieszkała w okolicy. Policjanci ustalają, czy przyszła z dzieckiem do kogoś mieszkającego w tym bloku. Jeśli nie, i jeśli policja wykluczy udział osób trzecich – będzie to oznaczać samobójstwo rozszerzone – informuje TVP3 Kielce.

źródło:
Zobacz więcej