Cztery koty spłonęły w piecu. 35-latek usłyszał zarzuty

Za zabicie zwierząt ze szczególnym okrucieństwem mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia (fot. Shutterstock/Dorota Emilia)

Szczątki czterech kociąt znaleźli w piecu centralnego ogrzewania policjanci z Ostródy (woj. warmińsko-mazurskie). 35-letni mężczyzna usłyszał w tej sprawie prokuratorskie zarzuty zabicia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi mu do 5 lat więzienia.

Ze złości na domowników zabił kota. Teraz usłyszał zarzuty

21-letni nietrzeźwy mieszkaniec Gdowa w Małopolsce podczas awantury z domownikami zabił kota, a następnie wyrzucił go przez okno. Usłyszał zarzut...

zobacz więcej

Gdy policjanci z Ostródy dostali informację o podejrzeniu zabicia zwierząt, natychmiast udali się na miejsce. W palenisku pieca centralnego ogrzewania znaleźli szczątki czterech kilkudniowych kociąt. 35-letni mężczyzna, którego zastali w gospodarstwie, nie przyznał się do tego, że to on wrzucił zwierzęta do ognia.

Mundurowi odnaleźli w gospodarstwie mężczyzny kocicę, która była matką zabitych kociąt, zdołali też uratować jedno młode. Koty oraz psa, którego również odebrali właścicielowi, przekazali fundacji pomagającej zwierzętom.

Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty zabicia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi mu do 5 lat więzienia. Dodatkowo prokurator zastosował wobec oskarżonego dozór policyjny i zakaz opieki nad zwierzętami. Sprawa w najbliższym czasie trafi do sądu w Ostródzie.

źródło:
Zobacz więcej