Robert Biedroń: Mandat europosła daje mi powód, żeby chodzić po mediach

Na początku czerwca Biedroń powiedział, że Wiosna chce uczestniczyć w budowaniu wspólnej opozycyjnej koalicji do Senatu (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Chciałbym mieć dziś powód do tego, aby być obecnym w mediach, a w Brukseli mówić o rzeczach ważnych; mandat posła do Parlamentu Europejskiego mi na to pozwala – powiedział Robert Biedroń. Lider Wiosny był pytany, dlaczego teraz – jak zapowiadał przed wyborami – nie odda mandatu europosła.

Robert Biedroń nie zamierza oddawać mandatu europosła. „Dzisiaj zmieniłem plan”

Nie widzę żadnego powodu, żebym dzisiaj miał oddawać mandat europosła, muszę dopilnować, żeby nasza trzyosobowa delegacja w Parlamencie Europejski...

zobacz więcej

W styczniu lider Wiosny powiedział, że wystartuje w wyborach do PE, ale prawdopodobnie nie przyjmie nawet mandatu i wystartuje do polskiego parlamentu.

– Dzisiaj chciałbym mieć powód do tego, żeby chodzić po mediach, a ten mandat mi na to pozwala, żeby być w Brukseli i mówić o rzeczach ważnych – powiedział Biedroń w TOK FM.

Pytany, czy za chwilę nie okaże się, że lider Wiosny nie wejdzie do Sejmu, Biedroń odpowiedział: „Wejdę (...) Tylko trzeba mówić o problemach, które są (ważne) dla ludzi”.

– Mój odbiór powszechny jest taki, że dzisiaj mamy upały, że staniemy przed poważnym kryzysem energetycznym, że ludzie w szpitalach nie mają klimatyzatorów. A dziennikarze uparli się, że będą się zajmowali układankami partyjnymi, kto z kim i dlaczego, mandatami i tak dalej – mówił lider Wiosny.

Biedroniowi zwrócono uwagę, że być może powinien się zająć już kampanią wyborczą. Polityk odpowiedział, że obecnie „jeździ po miastach” i rozmawia z ludźmi. – I ludzie mi mówią: panie Robercie, weźcie się do roboty, zajmijcie się realnymi problemami ludzi – zaznaczył.

Biedroń wie, że zostanie europosłem. Mówi, kiedy zrezygnuje z mandatu

– Oczywiście, że obejmę (mandat europosła) i będę sprawował ten mandat do momentu, w którym wystartujemy do polskiego parlamentu, ponieważ jestem...

zobacz więcej

Jak ocenił, obecnie jest „katastrofalna sytuacja – jeśli chodzi o klimat, o nierówności społeczne”. – I nadzieją na załatwienie tego jest Wiosna. To jest bardzo poważna sprawa, dlatego wracamy do tego, o czym opowiedzieliśmy na Torwarze, (mówimy) o wyjściu z wojny polsko-polskiej, wyjściu z jałowych sporów partyjnych, które niczego dobrego Wiośnie nie przyniosły i powrót do naszych korzeni. Powrót do rozmów o realnych problemach realnych ludzi. I o tym będę rozmawiał, nie dam się wciągnąć w żadne dyskusje partyjne, polityczne, kto z kim i dlaczego, kto się na kogo obraził – dodał Biedroń.

Pytany o ewentualne koalicje, Biedroń powiedział, że są one możliwe „wokół programu, wokół wspólnych wartości”.

– Jeżeli ta koalicja się nie uda, to Wiosna będzie dalej myślała o programie, o przyszłości być może w innej konfiguracji. Ale dajemy sobie szansę, żeby połączyć tych wszystkich, którzy podzielają podobne wartości, żeby nikt nie został z tyłu – zaznaczył.

Jak poinformował, wysłał już zaproszenie na spotkanie do szefowej Inicjatywy Polskiej Barbary Nowackiej. – Odpisała, że się spotkamy, więc jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że to jest moment, w którym będziemy mogli usiąść do stołu – mówił Biedroń.

Na początku czerwca Biedroń powiedział, że Wiosna chce uczestniczyć w budowaniu wspólnej opozycyjnej koalicji do Senatu. Zapowiedział również budowę bloku partii i ruchów postępowych, który miałby się stać trzecią siłą polityczną w Polsce, obok Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej.

źródło:
Zobacz więcej