Wiózł córkę na dachu samochodu. Niewiele brakowało do tragedii

Za swoje lekkomyślne zachowanie mężczyzna odpowie przed sądem (fot. Shutterstock/MaddyZ)

Policjanci zatrzymali prawo jazdy 42-latkowi, który w Białej Podlaskiej wiózł na dachu samochodu na ruchliwej drodze krajowej nr 2 swoją ośmioletnią córkę. Skierują też sprawę do sądu. Dziewczynka dostała się na dach auta przez odsunięty szyberdach. Na szczęście nic się jej nie stało.

Tragiczny wypadek. Wystawił głowę przez szyberdach i zginął

Dobra zabawa zamieniła się w tragedię. 13-latek nie zdążył schować się przed znakiem wyznaczającym dopuszczalną wysokość pojazdów i zginął na...

zobacz więcej

Auto z dzieckiem siedzącym na dachu zauważyli policjanci ruchu drogowego.

– Samochód wyjeżdżał z jednej z ulic w Białej Podlaskiej na bardzo ruchliwą drogę krajową numer 2. Na dachu auta siedziała kilkuletnia dziewczynka. Nogi miała spuszczone do wnętrza samochodu przez tzw. Szyberdach – powiedział Wojciech Lesiuk z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Funkcjonariusze próbowali zatrzymać auto. – Mimo użytych sygnałów świetlnych i dźwiękowych pojazd zatrzymał się dopiero po przejechaniu kilkuset metrów. Przez cały ten czas dziewczynka siedziała na dachu samochodu. Przez szyberdach schowała się do wnętrza auta w chwili jego zatrzymania do kontroli drogowej – zaznaczył Lesiuk.

Kierowca samochodu, 42-letni mieszkaniec Terespola, powiedział policjantom, że nie widział, jak jego córka, wykorzystując odsunięty szyberdach, dostała się na dach samochodu.

– Policjanci nie dali wiary tłumaczeniom kierowcy i za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego zatrzymali mu prawo jazdy. Za swoje lekkomyślne zachowanie mężczyzna odpowie również przed sądem – dodał Lesiuk.

Dziewczynce nic się nie stało. Nie wiadomo jeszcze, jak długo przed interwencją policji jechała na dachu samochodu. Policjanci ustalają okoliczności tego zdarzenia.

źródło:

Zobacz więcej