Dwulatek zginął w wypadku spowodowanym przez pijaną matkę

„Mundurowych zaniepokoiło zachowanie kierowcy, który włączał i wyłączał światła mijania, a następnie zaczął jechać od prawej do lewej strony jezdni” (fot. arch.PAP/Tytus Żmijewski)

Nie żyje dwulatek, którego wiozła autem matka będąca pod wypływem alkoholu i amfetaminy. Kobieta nie zatrzymała się do policyjnej kontroli i doprowadziła do wypadku w Steklinku koło Torunia. Trzyletni brat ofiary przebywa w bardzo ciężkim stanie w szpitalu.

Dolny Śląsk: Znaleziono zwłoki 10-letniej dziewczynki. Ciało było częściowo roznegliżowane

Zwłoki 10-letniej dziewczynki znaleziono dzisiaj późnym popołudniem w kompleksie leśnym w miejscowości Pożarzysko w powiecie świdnickim na Dolnym...

zobacz więcej

– Kobieta jechała bez uprawnień, pod wpływem alkoholu i narkotyków. Zamiast zatrzymać się do kontroli, przyspieszyła volkswagenem i doprowadziła do wypadku. W wyniku doznanych obrażeń dwuletni syn prowadzącej zmarł – poinformowała rzecznik prasowa toruńskiej policji podinsp. Wioletta Dąbrowska.

– Drugie dziecko znajduje się w szpitalu w bardzo ciężkim stanie. Nie mam wiedzy, czy przechodzi operację – powiedziała rzecznik prasowa KWP w Bydgoszczy podinsp. Monika Chlebicz.

Do wypadku doszło ok. godz. 22. w miejscowości Steklinek.

– Policjanci z Komisariatu Policji w Dobrzejewicach podczas patrolu zauważyli volkswagena polo. Mundurowych zaniepokoiło zachowanie kierowcy, który włączał i wyłączał światła mijania, a następnie zaczął jechać od prawej do lewej strony jezdni. Auto miało zaparowaną tylną szybę – relacjonuje wydarzenia rzeczniczka policji.

Mężczyzna zabił prawnuka strzałem z wiatrówki. Szczegóły tragedii wychodzą na jaw

Znane są szczegóły tragedii, do której doszło 26 lipca 2018 roku w Wielkiej Brytanii. 6-letni Stanley Metcalf zginął od postrzału w brzuch z...

zobacz więcej

– Policjanci dali kierowcy sygnały do zatrzymania, zarówno dźwiękowe jak i świetlne. Kierowca zamiast się zatrzymać przyspieszył i zaczął oddalać się z bardzo dużą prędkością. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów auto wypadło z drogi i dachowało – dodała Dąbrowska.

– Policjanci od razu przystąpili do udzielania pomocy poszkodowanym. Jeszcze przed przyjazdem karetki wyciągali z samochodu dzieci. Na miejscu pracowali również strażacy, którzy wyciągnęli kobietę. Zaraz po zdarzeniu karetki pogotowia zabrały wszystkich troje do toruńskich szpitali. Pomimo usilnych starań lekarzy dwuletniego chłopca nie udało się uratować. Dziecko zmarło – dodała podinsp. Dąbrowska.

Policja ustaliła, że kierująca pojazdem nigdy nie miała prawa jazdy, a w chwili wypadku miała ponad promil alkoholu w organizmie. – Wstępne badanie wykazało także obecność amfetaminy w organizmie kobiety kierującej autem – powiedziała Chlebicz.

źródło:

Zobacz więcej