Frakcje w PE wybierają swoich liderów. Liberałowie zmieniają nazwę

Obecny szef liberałów Verhofstadt na razie nie zapowiedział ubiegania się o reelekcję (fot. Dursun Aydemir/Anadolu Agency/Getty Images)

Frakcje polityczne w Parlamencie Europejskim wybierają nowe władze. W środę kierownictwo przedstawili Zieloni, w przyszłym tygodniu zrobią to Socjaliści i Demokraci, a także dotychczasowi liberałowie, którzy ogłosili też zmianę nazwy.

Szefem delegacji PiS w PE został prof. Legutko

Profesor Ryszard Legutko poinformował, że będzie przewodniczył delegacji Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim. Jak dodał, będzie także...

zobacz więcej

Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) w PE, którym na razie kieruje Guy Verhofstadt, poinformowało, że zmienia nazwę na „Renew Europe”, czyli „Odnówmy Europę”.

W skład tej trzeciej co do wielkości frakcji weszli, poza dotychczasowymi liberałami, deputowani startujący z listy firmowanej przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Według nieoficjalnych informacji liderka francuskiej delegacji Nathalie Loiseau jest główną kandydatką do objęcia szefostwa grupy. Jej konkurentką mogą być Holenderka Sophie in ’t Veld oraz Szwed Fredrick Federley.
,br> Obecny szef liberałów Verhofstadt na razie nie zapowiedział ubiegania się o reelekcję. W Brukseli spekuluje się, że chciałby on objąć stanowisko przewodniczącego PE. Frakcja „Odnówmy Europę” ma się ukonstytuować w przyszły wtorek, a kierownictwo wybrać w środę.

U Zielonych wszystko jest już rozstrzygnięte. W tej grupie politycznej nie było żądnych niespodzianek: współprzewodniczącymi zostali niemiecka eurodeputowana Ska Keller i jej belgijski kolega Philippe Lamberts. Oboje kierowali frakcją w minionej kadencji.

Najszybciej ze wskazaniem kierownictwa uwinęła się największa frakcja – Europejska Partia Ludowa. W zeszłym tygodniu na jej przewodniczącego ponownie został wybrany niemiecki eurodeputowany Manfred Weber, który kierował EPL w PE od 2014 r.

Kształtuje się przyszły Parlament Europejski. Sprawdzamy, gdzie trafią krajowi eurodeputowani

W nadchodzącej kadencji Parlamentu Europejskiego dotychczas rządząca koalicja chadeków i socjalistów prawdopodobnie nie uzyska większości. W sumie...

zobacz więcej

Inaczej sprawa wygląda u Socjalistów i Demokratów (S&D), u których wyścig o przywództwo frakcji wkracza właśnie w decydującą fazę. We wtorek minął termin zgłaszania kandydatów na przewodniczącego grupy. Poza obecnym liderem, niemieckim europosłem Udo Bullmanem, zgłosiła się też szefowa hiszpańskiej delegacji S&D do PE Iratxe Garcia.

Niemieccy socjaldemokraci w eurowyborach uzyskali słaby wynik. SPD dostała 15,8 proc. głosów i zajęła w Niemczech trzecie miejsce; w efekcie pod względem liczby eurodeputowanych niemiecka delegacja spadła w S&D na trzecie miejsce. Tymczasem w Hiszpanii lewica poradziła sobie bardzo dobrze i europosłowie z tego kraju są najliczniejszą grupą. Na drugim miejscu są Włosi.

– Teraz jest czas na wewnętrzną kampanię – powiedziało źródło zbliżone do socjalistów. Wybory zaplanowane są na wtorek.

W przyszłym tygodniu swoje władze zamierzają również wybrać Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), u których największą narodowościową grupą są eurodeputowani z PiS. Oficjalnym kandydatem na szefa EKR jest Ryszard Legutko. Dotychczas współprzewodniczył on tej frakcji wraz z Brytyjczykiem Syedem Kamallem.

Na czwartek konferencję w Brukseli zwołała liderka skrajnie prawicowej francuskiej partii Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, by poinformować o ukonstytuowaniu się nowej eurosceptycznej grupy.

źródło:

Zobacz więcej