Alabama: Pedofile na zwolnieniu warunkowym będą poddawani kastracji chemicznej

Kastracja chemiczna ma polegać na podawaniu skazanym leków obniżających poziom testosteronu (fot. Shutterstock/LightField Studios))

Każdy skazany za przestępstwa seksualne będzie musiał poddać się kastracji chemicznej, jeśli będzie chciał udać się na zwolnienie warunkowe – ustawę wprowadzającą takie wymagania podpisała republikańska gubernator stanu Alabama Kay Ivey. Niespełna miesiąc temu w tym samym amerykańskim stanie wprowadzono jedną z najbardziej restrykcyjnych ustaw antyaborcyjnych, zakazującą przerywania ciąży od momentu bicia serca dziecka.

Alabama zaostrzyła prawo aborcyjne

Gubernator stanu Alabama Kay Ivey podpisała najbardziej restrykcyjne prawo aborcyjne w Stanach Zjednoczonych. Ustawa zakazuje przerywania aborcji...

zobacz więcej

Podpisana przez gubernator Ivey ustawa przewiduje, że kastracji chemicznej poddawane będą osoby skazane za przestępstwo seksualne z udziałem dzieci w wieku poniżej 13 lat, udające się na zwolnienie warunkowe. Kastracja polega na podaniu leków obniżających poziom testosteronu, hamujących popęd seksualny, które skazani będą musieli zacząć zażywać już miesiąc przed ewentualnym wyjściem z więzienia.

Co ciekawe – w większości przypadków koszty „leczenia” będą ponosić sami skazani. Po wyjściu na zwolnienie proces kastracji ma być kontynuowany do momentu, gdy sędzia uzna, że dalsze zażywanie leków nie jest konieczne.

Nowe prawo zakłada również, że w każdej chwili skazany będzie mógł zdecydować o zaprzestaniu przyjmowania leków i powrocie do więzienia. Z kolei osoby, które przerwą proces bez zgody sądu, zostaną uznane winnym przestępstwa zagrożonego karą 10 lat więzienia i grzywną do 15 tys. dol.

Jak pisze „The Washington Post”, termin „kastracji chemicznej” może być mylący, ponieważ proces nie narusza męskich narządów płciowych ani nie powoduje bezpłodności.

Część badań potwierdza skuteczność tego sposobu leczenia pedofilów, którzy dzięki przyjmowaniu lekarstw nie odczuwały popędu seksualnego wobec dzieci. Jednak nie wszystkie badania potwierdzają taki efekt – podkreśla dziennik.

źródło:
Zobacz więcej