Posłowie PO za komisją śledczą ws. afery taśmowej. W Sejmie głosowali przeciw

Restauracja Sowa i Przyjaciele, gdzie podsłuchiwano polityków (fot. arch.PAP/Jakub Kamiński)

Posłowie opozycji domagają się powołania komisji śledczej w sprawie Marka Falenty i afery taśmowej. – „Komisja śledcza musi powstać i wyjaśnić udział w aferze polityków PiS” – mówią. Jednak przed czterema laty, za rządów PO-PSL ci sami politycy, którzy dziś apelują o wyjaśnienie afery, głosowali przeciwko powołaniu takiej komisji.

„Falenta wykonuje nerwowe ruchy. To kompletnie niewiarygodne”

Marek Falenta zachowuje się jak desperat, starając się wykonywać jakieś nerwowe ruchy, ale jest to kompletnie niewiarygodne; dopóki nie ma dowodów,...

zobacz więcej

„Gazeta Wyborcza” opublikowała treść listu, który Marek Falenta miał napisać w lutym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. „Liczyłem, że wielka sprawa, do jakiej się przyczyniłem, zostanie mi zapamiętana i po wygranych wyborach załatwiona niejako z urzędu. Zresztą taka była obietnica panów z CBA” – czytamy.

We wtorek posłowie PO-KO oświadczyli, że domagają się wyjaśnienia sprawy Marka Falenty i afery taśmowej. – Klub PO-KO złoży wniosek o powołanie komisji śledczej w tej sprawie, zachodzi poważne podejrzenie, że nielegalnymi metodami wpływano na sytuację polityczną w Polsce – poinformowali.

We wrześniu 2014 r., po wybuchu afery taśmowej, posłowie PiS – wtedy w opozycji – złożyli wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej w tej sprawie.

Zgodnie z ich wnioskiem, komisja miała „zbadać działania służb specjalnych, policji, członków rządu i ich podwładnych odpowiedzialnych za nadzór i koordynację pracy tych instytucji i organów, w związku z ujawnionym przez tygodnik »Wprost« procederem nagrywania urzędników, polityków oraz przedsiębiorców w kilku restauracjach w Warszawie”.

Kilka miesięcy po złożeniu wniosku Sejm zajął się sprawą powołania takiej komisji. Jednak wniosek został storpedowany przez posłów zarówno Platformy Obywatelskiej, jak i PSL, którzy obecnie domagają się powołania takiego gremium.

Jak czytamy na stronach Sejmu, za wprowadzeniem tego tematu pod obrady głosowało przed czterema laty 192 posłów – PiS, SLD, Zjednoczonej Prawicy i Ruchu Palikota oraz większość niezrzeszonych. Z kolei przeciw było 242 posłów z PO i PSL. Wówczas czterech – w tym trzech z PSL – wstrzymało się od głosu.

Wśród posłów, którzy opowiedzieli się przeciw wyjaśnieniu przez komisję afery taśmowej znaleźli się m.in. Cezary Tomczyk i Elżbieta Radziszewska, którzy obecnie na temat powołania takiej komisji wypowiadają się w innym tonie.

Ujawnione w tygodniku „Wprost” rozmowy wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW – Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ – Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju – Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika.

źródło:
Zobacz więcej