„Stereotypy i arogancja”. B. wicekanclerz o stosunku Zachodu do Europy Środkowej

Austriacki polityk pochwalił Polskę (fot. Shutterstock/marchello74)

– Teraz czujemy się częścią Zachodu i chcemy mieć prawo głosu, co do jego przyszłości – mówiła o Polakach we wtorkowej debacie w Wiedniu prezes Centrum Spraw Międzynarodowych. Dr Małgorzata Bonikowska zwróciła uwagę, że Polska stara się określić swoje miejsce na Zachodzie i wobec Zachodu. – Wbrew stereotypom, arogancji i braku empatii, coraz większe znaczenie dla Austrii mają zagraniczni pracownicy – zauważył z kolei były wicekanclerz Austrii i były przewodniczący Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP).

Źródło w EPL: Timmermans nie zostanie przeforsowany wbrew Europie Wschodniej

Unijny komisarz ds. praworządności Frans Timmermans nie ma szans na stanowisko szefa Komisji Europejskiej – dowiedziało się RMF FM od wysokiego...

zobacz więcej

Otwierając debatę dyrektor placówki Rafał Sobczak zwrócił uwagę, że 1989 rok oznaczał głębokie zmiany na mapie Europy. Rozszerzenie NATO było konsekwencją uznania, że „żelazna kurtyna” przeszła do historii.

„W rozszerzeniu Unii Europejskiej warto zwrócić uwagę – powiedział Sobczak – że zyski odczuły tak kraje z Europy Środkowej, które przystąpiły do UE jak i sam Zachód. 60 proc. zainwestowanych środków w Europie Środkowej wróciło do inwestorów w postaci dywidend i innych transferowanych zysków”.

Moderator debaty panelowej, ekspert ds. polityki międzynarodowej i korespondent dziennika „Die Presse“, pochodzący z Polski Michael Laczynski pytał o aktualne miejsce Polski. Uczestnicząca w debacie, prezes Centrum Spraw Międzynarodowych, dr Małgorzata Bonikowska zwróciła uwagę, że Polska stara się określić swoje miejsce na Zachodzie i wobec Zachodu, ale jednocześnie zadaje pytanie o to, jaki jest i jaki powinien być Zachód, który przez lata był marzeniem i celem polskiego społeczeństwa.

Bonikowska zwróciła uwagę na dwie mocno współistniejące wizje – kraju zakorzenionego w regionie oraz drugą, w której Polska poddaje się głównemu nurtowi Zachodu. I w jednej i w drugiej – stawiane są pytania o przyszłość i siłę UE. Podkreślała, że w latach dziewięćdziesiątych Zachód przeżywał szczyt swojej siły i był atrakcyjny dla krajów, które wyszły z sowieckiej dominacji. „Teraz czujemy się częścią Zachodu i chcemy mieć prawo głosu, co do jego przyszłości” – mówiła Bonikowska.

Merkel współpracowała z bezpieką? „Dokumentów nie udostępniono”

W Urzędzie ds. Materiałów Państwowej Służby Bezpieczeństwa NRD są dokumenty, w których pojawia się nazwisko Angeli Merkel, jednak dotychczas nie...

zobacz więcej

Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, dr Sławomir Dębski zwrócił uwagę, że Polska jest krajem, który optymistycznie traktuje przyszłość Europy; mocno akcentuje znaczenie i rangę stosunków transatlantyckich i opowiada się za silnymi związkami wewnątrz UE i z USA. Podkreślił, że prawo międzynarodowe musi bronić mniejsze od mocarstw kraje i dlatego Polska wspiera Ukrainę. Polska jest krajem, dla którego wagę mają stwierdzenia w rodzaju – „nic o nas bez nas” lub „wszystkie państwa są równe” i te zasady chce wcielać w życie – podkreślił Dębski.

Były wicekanclerz Austrii i były przewodniczący Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP), obecnie przewodniczący zarządu Instytutu Dunaju i Europy Środkowej w Wiedniu (IDM) dr Erhard Busek zauważył, że jednym z problemów Austrii jest nierozróżnianie krajów Europy Środkowej.

Busek podkreślał też, że wbrew stereotypom, arogancji i braku empatii, coraz większe znaczenie dla Austrii mają zagraniczni pracownicy. Ocenił, że 60 proc. lekarzy pracujących w Austrii pochodzi z krajów sąsiednich. Pytał, czy jedną z przyczyn nieznajomości szerokorozumianej Europy Środkowej, nie są braki w systemie kształcenia.

Busek podkreślił, że Polska poprzez Galicję i poprzez skojarzenia literackie jest rozpoznawalna, ale inaczej ma się sprawa np. z państwami bałtyckimi.

Polska – mówił były wicekanclerz – to znane każdemu dziecku zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem, to worki z kawą, (którą zgodnie z legendą sprowadził do Austrii i tu stworzył pierwsze kawiarnie – Polak, Kulczycki). Przypomniał, że on sam w latach osiemdziesiątych znał Polskę głównie z protestów przeciwko stanowi wojennemu przed ambasadą polską w Wiedniu.

Debata kandydatów na szefa KE: Timmermans grozi Europie Środkowej

Jeśli kraje Europy Środkowo-Wschodniej nie będą wykazywały solidarności ws. uchodźców, wcześniej czy później wrócą granice – ostrzegł wiceszef KE...

zobacz więcej

Podniósł też kwestię częstego nierozumienia zdania Grupy Wyszehradzkiej. Zdaniem polityka Austriacy nie rozumieją polskiego wsparcia dla Ukrainy lub Białorusi. Odniósł się też do kwestii neutralności Austrii. Przypomniał sytuację z 1968 r., gdy wojska sowieckie najechały Czechosłowację. Zaaalarmowani austriaccy politycy pytali wówczas przedstawicieli USA o gwarancje bezpieczeństwa. „Nie martwcie się, przecież jesteście neutralni”– miała brzmieć ironiczna odpowiedź. Zdaniem Buska wadą neutralności jest przekonanie, że nic złego nie może się stać. W efekcie istniejące zagrożenia są ignorowane.

Busek mówił też, o braku zrozumienia w społeczeństwie austriackim wobec wprowadzanych przez polskie władze zmianach w wymiarze sprawiedliwości.

W dalszej części dyskusji Dębski zwrócił uwagę na deficyt demokracji w debatach wewnątrz UE. Jego zdaniem dzisiejsza Unia znajduje się między socjalistami a Europejską Partią Ludową, co stwarza zbyt mało przestrzeni dla demokratycznej dyskusji.

Bonikowska podkreśliła wagę innej dyskusji dotyczącej Polski i prowadzonej przez Polaków, Jej zdaniem, tak jak Polacy słuchali w równym stopniu „Radia Wolna Europa”, co „Głosu Ameryki” tak mają taki sam, symetryczny stosunek do UE i Stanów Zjednoczonych. Bonikowska stwierdziła, że dzisiaj jesteśmy jak dzieci, które chcą mieć i mamę i tatę. Dlatego też, argumentowała, pęknięcia w świecie Zachodu powodują pytania o wartości, które konkurują z twardymi interesami.

„Dlatego też – podkreśliła Bonikowska – martwią nas zagrożenia i stąd pojawiające się poczucie niepewności”.

źródło:

Zobacz więcej