Oskarżała Wajdę. Onet zrezygnował z felietonów Młynarskiej

W jednym z felietonów Młynarska wyznała, że zmarły reżyser Andrzej Wajda zmusił ją do grania nago sceny erotycznej, gdy miała 14 lat (fot. TVP Polonia/PAP/StrefaGwiazd/Marcin Kmieciński)

Paulina Młynarska nie będzie już publikowała swoich felietonów w Onecie. Aktorka poinformowała na swoim profilu na Facebooku, że portal zrezygnował „z powodów budżetowych”. Niedawno w jednym z felietonów wyznała, że zmarły reżyser Andrzej Wajda zmusił ją do grania nago sceny erotycznej, gdy miała 14 lat.

Młynarska: Wajda mógł przeprosić. Wybrał inaczej

Wajda „miał możliwość powiedzenia choćby, na przykład: »Popełniliśmy błąd. Źle się stało. Przepraszam«. Mógł do mnie zadzwonić i porozmawiać. Mógł...

zobacz więcej

„Kochane czytelniczki, drodzy czytelnicy! Właśnie mnie poinformowano, że z powodów budżetowych Onet rezygnuje z moich felietonów. Dziękuję czytelniczkom i czytelnikom, a także redakcji Onet za tych 5 lat” – napisała Młynarska na Facebooku.

„Wczoraj długo rozmawiałam z przyjaciółką, która jest obecnie wybitną publicystką bez angażu o tym, że idzie długa zima dla naszego zawodu. A w każdym razie dla takiej jego formy, jaką nauczyłyśmy się uprawiać będąc dumnym, pierwszym pokoleniem, które całe swoje zawodowe życie przepracowało ciesząc się względną wolnością słowa. Podczas tej rozmowy zadałam sobie pytanie: »Ciekawe jak długo jeszcze będę mogła publikować w Onet?«. Odpowiedź przyszła błyskawicznie” – dodała.

Niedawno, po premierze filmu braci Sekielskich na temat pedofilii w polskim Kościele Młynarska zdecydowała się na łamach Onetu wyznać bulwersujące szczegóły z jej dziecięcego życia.

„Przypomnę, choć nienawidzę do tego wracać: miałam 14 lat, kiedy Andrzej Wajda, na planie swojego filmu »Kronika wypadków miłosnych« zmusił mnie do zagrania nago bardzo odważnej sceny erotycznej z udziałem 18-letniego wówczas śp. Piotra Wawrzyńczaka. Byłam pod wpływem środków uspokajających i alkoholu podanych mi przez inne osoby dorosłe pracujące na planie” – wyznała.

Po kilku dniach aktorka odniosła się w facebookowym wpisie do swojego tekstu na Onecie.

„A.W. [Andrzej Wajda – red.] miał możliwość powiedzenia choćby, na przykład: »Popełniliśmy błąd. Źle się stało. Przepraszam«. Mógł do mnie zadzwonić i porozmawiać. Mógł zapytać jak się miewam i jakie naprawdę były konsekwencje tego co się wydarzyło. Wybrał inaczej” – stwierdziła. Jak dodała, nie leży w jej intencji „lansowanie” się na sprawie, która przysporzyła jej traumatycznych przeżyć.

źródło:
Zobacz więcej