Amerykańskie media: Brat Kim Dzong Una był informatorem CIA

Śmierć starszego przyrodniego brata „była na rękę” północnokoreańskiemu przywódcy – twierdzą amerykańskie media (fot. KCNA via REUTERS)

Kim Dzong Nam, przyrodni brat przywódcy komunistycznej Korei Północnej Kim Dzong Una, był informatorem amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej – twierdzi „Wall Street Journal”. Na początku 2017 r. Kim Dzong Nam został zabity w tajemniczych okolicznościach na lotnisku w Kuala Lumpur. Miał 45 lat i był najstarszym synem przywódcy północnokoreańskiego reżimu Kim Dzong-Ila.

Stracono Koreańczyka negocjującego z USA. „Prawą rękę” Kima zesłano do obozu 

W Korei Północnej stracono urzędnika odpowiedzialnego za negocjacje nuklearne z USA Kim Hjok Czola i kilku innych dygnitarzy, a Kim Jong Czol,...

zobacz więcej

Kim Dzong Nam miał kilkakrotnie spotykać się z agentami CIA – podaje amerykański dziennik. Anonimowe źródło zaznajomione ze sprawą – na które powołuje się „WSJ” powiedziało, że między amerykańską agencją a bratem przywódcy Korei Północnej „było powiązanie”.

Zdaniem malezyjskich śledczych, którzy badali sprawę zabójstwa Kim Dzong Nama z 2017 r., został on zaatakowany przez dwie kobiety, które otruły go środkiem nerwowym VX. Mężczyzna zmarł w drodze do szpitala. Obie podejrzane zaprzeczyły jednak zarzutom, twierdząc, że są ofiarami spisku zorganizowanego przez Koreę Północną. Jak mówiły, niebezpieczną substancję miały rozpylić na twarzy Koreańczyka w ramach żartu – myślały, że biorą udział w programie typu „ukryta kamera”.

Obie kobiety zostały już zwolnione z więzienia.

Korea Północna również zaprzeczyła, by miała cokolwiek wspólnego z otruciem Kim Dzong Nama. Komunistyczne władze twierdzą, że zmarł on na atak serca – nie mają jednak na to żadnych dowodów.

W sprawę morderstwa ma być zamieszanych czterech obywateli Korei Północnej, a sprawę przejął Interpol, wystosowując czerwoną notę. Służby dążą do zatrzymania mężczyzn i postawienia ich przed malezyjskim wymiarem sprawiedliwości

CNN przypomina, że przyrodni brat mógł być zagrożeniem dla Kim Dzong Una, a jego śmierć „była na rękę” północnokoreańskiemu przywódcy.

źródło:
Zobacz więcej