Masakra w pubie. Tylko jeden kiler z wyrokiem

Potężna bomba, która zabiła 4 osoby, została ukryta pod kostką brukową (fot. arch.PAP/Tomasz Gzell)

Sąd Okręgowy dla Warszawy Pragi rozstrzygnął sprawę gangsterskich porachunków w Nowym Dworze Mazowieckim sprzed 19 lat. W dwóch zamach zginęło wówczas sześć osób, z czego cztery nie miały nic wspólnego z półświatkiem. Ku zaskoczeniu prokuratury sąd uznał, że winnym udziału w tych mordach jest Daniel E. ps. „Chulio” vel „Kulio” i skazał go na dożywocie. Uniewinnił zaś domniemanego wspólnika kilera – Marka N. ps. „Marek z Marek”.

Prokuratura: mafijni kilerzy zasłużyli na dożywocie

Dożywotniego więzienia zażądał prokurator w procesie Daniela E. ps. Chulio oraz Marka N. ps. Marek z Marek – domniemanych płatnych zabójców...

zobacz więcej

– Sąd uniewinnił Marka N. od popełnienia zarzucanych mu czynów. Oskarżonego Daniela E. skazał, uznając za winnego popełnienia czynów z art. 148 paragraf 3 Kodeksu karnego i art. 263 par. 2 Kodeksu karnego łącznie na karę dożywotniego pozbawienia wolności – poinformowało portal tvp.info biuro prasowe Sądu Okręgowego dla Warszawy Pragi.

Tym samym sąd uznał tylko połowicznie racje prokuratury, która domagała się skazania na dożywocie obu oskarżonych: Marka N. i Daniela E. Śledczy przekonywali, że podsądni są kilerami gangu wołomińskiego „wypożyczonymi” jednemu z gangów z Nowego Dworu Mazowieckiego. Ich zadaniem było według śledczych wyeliminowanie liderów konkurencyjnej bandy. Prokuratura zapowiada apelację w części dotyczącej „Marka z Marek”. Można być pewnym, że podobnie postąpi „Chulio”, który od początku przekonywał, że jest niewinny.

Dożywocie uchylone, a gangsterzy zniknęli

Stołeczny sąd apelacyjny uchylił wyroki dożywotniego więzienia dla Daniela E. ps. Chulio oraz Marka N. ps. Marek z Marek – domniemanych płatnych...

zobacz więcej

Może przyjdzie do aresztu

Marka N. i Daniela E. nie było na sali rozpraw w czasie ogłaszania wyroku. Już kilka lat temu, mimo bardzo poważnych zarzutów, uchylono im areszty i odpowiadali z wolnej stopy. Niewykluczone jednak, że za „Chuliem” zostanie wydany list gończy.

„Mając na uwadze fakt, że oskarżonemu wymierzono karę pozbawienia wolności nie niższą niż trzy lata, Sąd uznał, że jedynie dalsze stosowanie wobec Daniela E. tymczasowego aresztowania w sposób należyty zabezpieczy prawidłowy tok postępowania, dlatego też postanowił zastosować wobec oskarżonego Daniela E. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres sześciu miesięcy od dnia jego zatrzymania. Zgodnie z art. 279 par. 1 Kodeksu postępowania karnego, jeżeli oskarżony, w stosunku do którego wydano postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, ukrywa się, sąd lub prokurator może wydać postanowienie o poszukiwaniu go listem gończym” – informuje biuro prasowe Sądu Okręgowego dla Warszawy Pragi.

Z informacji portalu tvp.info, wynika jednak, że na razie nikt nie szuka Daniela E. Zarówno on, jak i jego kompan przekonywali ostatnio, że zerwali z przestępczym życiem. Jeden z oskarżonych miał utrzymywać się z jeżdżenia dla jednej z korporacji zajmującej się przewozem ludzi.

Domniemany cyngiel „Wołomina” zatrzymany. Ukrywał się półtora roku

zobacz więcej

Masakra zamiast festynu

Gangsterzy z Nowego Dworu rezydowali w lokalnym pubie EB. Mieli tam swój stolik. Ponoć barman miał żartować nawet, że powiesi kartkę „nie strzelać do barmana”, tylu gangsterów przewijało się przez lokal. Z ustaleń śledczych wynika, że „Gienek” namawiał jednego z podwładnych, aby ten obrzucił granatami stoliki „nowodworskich”. Niedoszły zamachowiec przestraszył się konsekwencji.

Wtedy właśnie miała zapaść decyzja o wykorzystaniu Daniela E. „Chulia” i Marka N. „Marka z Marek”. Obydwaj mieli w półświatku opinię „cyngli do wynajęcia”. Byli związani z gangiem wołomińskim, ale, jak ustaliła prokuratura, „wypożyczono” ich grupie „modlińskiej”.

„Marek z Marek” miał załatwić bombę, którą podłożono pod stolikiem „nowodworzan” w pubie „EB”. Ponad pięciokilogramowy ładunek plastiku ukryto pod kostką brukową. To był bardzo potężny ładunek. Wystarczy dodać, że do zniszczenia samochodu wystarczy 200 gramów tej wybuchowej substancji.

Rankiem 23 czerwca 2000 r. właściciel lokalu i trzech jego pracowników przygotowywali się do festynu. Jeden z nich zauważył naruszoną kostkę brukową i próbował prawdopodobnie ją podnieść. Doszło do potężnej eksplozji. Wybuch rozrzucił szczątki ofiar w promieniu kilkudziesięciu metrów.

Bomba wybuchła jednak za wcześnie. Zginęli niewinni ludzie, natomiast żadnego z gangsterów nie było w tym czasie w pubie. Do wybuchu miało dojść wieczorem, co oznacza, że doszłoby do jeszcze większej masakry.

Dożywocie za mafijne porachunki

Blisko 13 lat zajęło wymiarowi sprawiedliwości osądzenie dwóch tragicznych epizodów w wojnie gangów o panowanie nad Nowym Dworem Mazowieckiem. Jak...

zobacz więcej

Kamizelki nie pomogły

Wojna o Nowy Dwór rozgorzała w najlepsze. Gangsterzy z obu zwaśnionych band chodzili w kamizelkach kuloodpornych. Mieli przy sobie broń. W tym czasie samodzielnym szefem „nowodworskich” został Paweł G. ps. „Głębik”.

13 listopada 2000 r. boss i jego kompan Krzysztof K. „Szczurek” bawili się przy automatach w nowodworskim klubie Tartak. Nagle do lokalu wtargnęło dwóch mężczyzn w kominiarkach. Według prokuratury byli to Marek N. i Daniel E.

Napastnicy mieli przy sobie broń maszynową. Bez słowa podeszli do gangsterów przy automatach i zaczęli strzelać. „Głębik” i jego towarzysz dostali po kilkanaście kul. Pociski bez problemów przebiły kamizelki kuloodporne noszone przez ofiary.

– Jeden rozbawił mnie, bo gdy do niego prułem, głośno krzyczał: „Mamo, mamusiu” – tak według jednego ze skruszonych przestępców, miał opowiadać o strzelaninie „Marek z Marek”.

Prokuratura i policja ustaliły, że wykonawcami tej egzekucji byli „Marek z Marek” oraz „Chulio”. Przypisano im także zorganizowanie zamachu w pubie „EB”. W 2013 r. obaj zostali skazani na kary dożywocia. Na wyrok czekali na wolności, ponieważ sąd badający sprawę w latach 2003-11 uznał, że za długo przebywają w aresztach. Jednak w 2014 r. wyrok uchylono i sprawa toczyła się od nowa.

źródło:
Zobacz więcej