Milena Olszewska wicemistrzynią świata. Dobra passa trwa

W Tokio Milena Olszewska będzie mogła powalczyć o złoto (fot. arch.PAP/DPA)

Milena Olszewska (Start Gorzów Wielkopolski) wywalczyła srebrny medal podczas mistrzostw świata w parałucznictwie w holenderskim Hertogenbosh. Wicemistrzostwo przełożyło się na ranking – nasza zawodniczka jest na szczycie światowej listy paraarchery łuków klasycznych kobiet oraz kwalifikację na IP w Tokio. Kwalifikację na igrzyska wywalczył także Piotr Sawicki (Start Lublin).

41-letni Buffon myśli o występie na igrzyskach w Tokio

Słynny włoski bramkarz Gianluigi Buffon, który opuścił po roku gry Paris Saint-Germain, myśli o występie na igrzyskach w Tokio w 2020 r. – napisała...

zobacz więcej

Brązowa medalistka igrzysk paraolimpijskich w Londynie i w Rio de Janeiro nie od dziś jest liczącą się w świecie zawodniczką. Świetny występ na holenderskich mistrzostwach świata potwierdził jej znakomitą formę, a przede wszystkim zagwarantował to, co było celem tych zawodów – zdobycie kwalifikacji ma igrzyska paraolimpijskie w Tokio.

– Powoli zaczyna do mnie docierać, że zdobyłam srebrny medal mistrzostw świata. Cieszę się, że dobra passa trwa, tym bardziej, że na chwilę obecną nie czuję się jeszcze pewnie ze swoim strzelaniem – przyznała Olszewska po zakończeniu zawodów.

– Mam jednak poczucie, że niewiele brakuje, aby moje strzelanie było swobodne i powtarzalne. Na mistrzostwach skupiłam się przede wszystkim na uzyskaniu kwalifikacji na igrzyska i mam nadzieję, że ten medal zabezpieczy mi komfort dalszej pracy – powiedziała łuczniczka.

Lepsza od naszej reprezentantki, która podczas niedawnej Gali Paraolimpijskiej Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego odebrała nagrodę 20-lecia była tylko Chinka Chunyan Wu, jedna z najlepszych łuczniczek świata. Chinka po złoto mistrzostw świata sięgnęła po raz szósty, po raz drugi indywidualnie w rywalizacji łuków klasycznych.

– Cztery lata temu było o wiele łatwiej, dziś nieco trudniej, dlatego zamierzam więcej trenować i być jeszcze lepszą – przyznała Wu. Każdego dnia, w każdej sekundzie daję z siebie wszystko na treningach – dodała.

Portugalia pokonuje Holandię, wygrywa inauguracyjną Ligę Narodów

Portugalia pokonała w Porto Holandię 1:0 (0:0) w finale pierwszej edycji piłkarskiej Ligi Narodów UEFA. Jedyną bramkę strzelił Goncalo Guedes....

zobacz więcej

Trudno o lepszą motywację do pracy dla naszej reprezentantki. Dla Mileny Olszewskiej medal w Hertogenbosh jest jedenastym w historii startów na mistrzostwach Europy, świata i igrzyskach paraolimpijskich.

Swojego zadowolenia z występu swojej podopiecznej nie krył trener Ryszard Bukański, który na swoim Facebooku, tuż po niedzielnym starcie napisał, że o złoto Milena powalczy w Tokio. Szczególnie ucieszył się z powrotu Mileny na szczyt rankingu światowego kobiet klasycznych. Olszewska prowadzi z 223,2 punktu, druga jest Zahra Nemati (Iran) 216,15 pkt., trzecia Chunyan Wu (Chiny) z 185,4 pkt.

– Bardzo mnie cieszy, że Milena po zdobyciu srebra w MŚ jest znowu na szczycie listy rankingowej. Jednak nie ma co przeceniać rankingu, bo pozycja w nim jest mocno uzależniona od liczby startów międzynarodowych, a nasi zawodnicy mają takich mało – przyznał Bukański. Tym bardziej jestem zadowolony, bo Milena mocno strzela w imprezach wysoko punktowanych.

Jak przyznał Bukański dodatkowo dobrą wiadomością jest fakt, że w ogłoszonych już kwalifikacjach na IP w Tokio jest dwoje naszych zawodników – Milena Olszewska i Piotr Sawicki (za 9 miejsce).

W sumie w Holandii walczyło ośmiu reprezentantów Polski. Oprócz Olszewskiej i Sawickiego także Paweł Daleszyński, Marcin Chmielewski (wszyscy w klasycznej odmianie łuków) oraz Dorota Bartuzi, Adam Dudka, Krzysztof Kornatowski i Wojciech Piotrowski (wszyscy w bloczkowej odmianie łuków).

Informacje i zdjęcia otrzymaliśmy na platformę Twoje Info.

źródło:
Zobacz więcej