Uczestnik karambolu pod Szczecinem: Słyszałem krzyki ludzi, którzy się palili

– Nastał korek, samochody stanęły i w koniec korka uderzyła bez hamowania ciężarówka. Od razu nastąpił pożar, dużo osób się spaliło. Ja zdołałem z rodziną, z żoną i trojgiem dzieci uciec przez okno. Samochód spalony, rzeczy spalone, jechaliśmy na wczasy – powiedział w TVP Info pan Tomasz, którego samochód spłonął w karambolu na trasie A6 koło Szczecina. Jemu i jego rodzinie ledwo udało się uratować z katastrofy.

Tragiczny karambol na autostradzie A6. Kilka osób straciło życie

Kilka godzin później na tej samej trasie, na przeciwległym pasie doszło kolejnego wypadku. Zderzyło się 2-3 samochodów. Są poszkodowani. Straż...

zobacz więcej

Uczestnik wypadku mieszka z rodziną w Bawarii, a do Polski przyjechał na urlop.

– Staliśmy. Ciężarówka wjechała w korek, jechała paląc się, spychała samochody, miażdżyła wszystkie – powiedział.

– Koło mnie od razu powstał pożar, słyszałem krzyki ludzi, którzy już się palili – dodał.

Jak stwierdził, w ciągu czterech minut jego samochód spalił się.

– Nie wiem jak się udało nam uratować. W samochodzie obok nas są trupy – powiedział.

Spośród 22, które uczestniczyły w karambolu na A6 w Szczecinie, sześć nie żyje. Cztery zostały przetransportowane do szpitali. Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę o godz. 13.20. Kilka godzin później na przeciległym pasie trasy doszło do kolejnego wypadku, z udziałem trzech samochodów. Trzy kolejne osoby zostały poszkodowane.

źródło:
Zobacz więcej