Tolerancja, miłość? „Czekam, aż wszystkie stare k***y głosujące na PiS wymrą”

Choć obecny na Paradzie Równości prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, patron wydarzenia, zapewniał, że „chodzi w nim o tolerancję dla wszystkich”, nie obeszło się w jego trakcie bez licznych incydentów. W czasie parady wyszydzano m.in. katolików i atakowano chrześcijańskie wartości, a także osoby o odmiennych poglądach politycznych.

– Czekam, aż wszystkie stare k***y głosujące na PiS wymrą i w końcu władza trafi w normalne ręce – komentowała w trakcie przemarszu jedna z uczestniczek.

Rafał Trzaskowski mówił z kolei, że „naszym obowiązkiem jest być przy tych mniejszościach” – paradę organizowały środowiska LGBT – i że w wydarzeniu chodzi o „tolerancję dla wszystkich”.

Doszło jednak m.in. do religijnej prowokacji, którą rzecznik Konferencji Episkopatu Polski w komunikacie ocenił jako „noszącą znamiona bluźnierstwa”: aktywista środowisk LGBT Szymon Niemiec odprawił mszę polową. Mężczyzna uważa się za biskupa niewielkiego Zjednoczonego Kościoła Chrześcijańskiego. „Jeśli tak ma wyglądać tolerancja, to przemówienia o tolerancji w takim kontekście nie mają wartości” – ocenił ks. dr Paweł Rytel-Adrianik. W trakcie parady pojawił się także transparent z hasłem „małżeństwa dla wszystkich” i postulatami adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

źródło:
Zobacz więcej