Raport

Epidemia koronawirusa

Rosyjski dziennikarz skatowany przez bezpiekę

W wielu miastach odbyły się demonstracje w obronie Iwana Gołunowa (fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY/TT/SpicePax‏)

Rosyjski dziennikarz śledczy Iwan Gołunow, zatrzymany w czwartek i oskarżony o przestępstwa narkotykowe, w sobotę został przewieziony do szpitala – podała niezależna „Nowaja Gazieta”. Wskazano, że na jego hospitalizację nalegali lekarze pogotowia.

Pikieta w obronie dziennikarza. Zatrzymano kilkanaście osób w Moskwie

Policja w Moskwie zatrzymała w piątek kilkanaście osób, które prowadziły jednoosobowe pikiety pod budynkiem MSW, by zaprotestować przeciwko...

zobacz więcej

Jak poinformowano wcześniej w sobotę, do aresztu dwukrotnie wezwano do Gołunowa pogotowie. Medycy zdiagnozowali u niego wstrząśnienie mózgu i podejrzewali złamanie żeber. „Nowaja Gazieta” podała, że Gołunow ma być teraz zbadany w szpitalu w Moskwie. Stamtąd może zostać przewieziony do placówki dla osób aresztowanych w celu dalszej hospitalizacji. Media nie wykluczają, że po pierwszym badaniu będzie jednak przewieziony do sądu.

W sobotę mija termin, w którym sąd powinien zadecydować o zatrzymaniu dziennikarza w areszcie śledczym bądź jego zwolnieniu. Adwokaci ostrzegają, że przedstawiciele śledztwa wywierają naciski, aby nie pozostawiać dziennikarza w szpitalu.

Gołunow, dziennikarz niezależnego portalu informacyjnego Meduza, został zatrzymany w czwartek. Według policji w chwili zatrzymania miał przy sobie narkotyki, a podczas rewizji w jego mieszkaniu znaleziono kokainę. Adwokaci dziennikarza zapewniają, że narkotyki mu podrzucono. Ogłosili także, że po zatrzymaniu Gołunow był bity przez policjantów; policja temu zaprzeczyła. W sobotę Gołunowowi postawiono zarzuty dotyczące próby obrotu narkotykami, grożące karą od 10 do 20 lat więzienia.

W obronie reportera stanęły niemal wszystkie redakcje rosyjskich mediów niezależnych. Pod apelem o jego uwolnienie podpisało się 4 tysiące dziennikarzy. Od piątku trwają w Moskwie pikiety w obronie dziennikarza. Niektórzy demonstranci są zatrzymywani przez policję.

Gotowość poręczenia za Gołunowa zgłosili redaktorzy naczelni dwóch czołowych rosyjskich mediów niezależnych: Aleksiej Wieniediktow z radia Echo Moskwy i Paweł Muratow, szef „Nowej Gaziety”. Redakcja portalu Meduza uważa zatrzymanie swego korespondenta za prowokację związaną z jego działalnością zawodową. Dziennikarz od pewnego czasu otrzymywał pogróżki.

Gołunow pracował w przeszłości w głównych rosyjskich mediach: dziennikach gospodarczych „Wiedomosti” i „RBK”, rosyjskiej edycji magazynu „Forbes”, niezależnej telewizji Dożd. Jako dziennikarz śledczy pisał dla Meduzy, której redakcja mieści się na Łotwie. Zajmował się w szczególności domniemanymi transakcjami korupcyjnymi w moskiewskim merostwie. Ujawnił m.in. plany wywożenia odpadów z Moskwy do innych regionów Rosji. Jego publikacje doprowadziły do anulowania przetargów na kilka miliardów rubli.

źródło:
Zobacz więcej