„CPK to niepowtarzalna szansa, by stworzyć właściwą infrastrukturę we właściwej cenie”

Brak przepustowości na lotniskach doskwiera obecnie całej Europie. CPK to inwestycja oczekiwana przez przewoźników, IATA i Komisję Europejską (fot. pixabay/skitterphoto)

Centralny Port Komunikacyjny to projekt „greenfield”, czyli powstający od zera. To otwiera szerokie pole do projektowania i daje niepowtarzalną szansę, by skompletować właściwą infrastrukturę we właściwej cenie, najprawdopodobniej wykorzystującą najnowocześniejszą technologię – uważa wiceprezydent Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA). Projekt CPK będzie konsultowany z tą organizacją.

LOT się dusi na lotnisku Chopina. CPK przyspieszy rozwój Polski

– Chcemy budować CPK dlatego, że po pierwsze, port przesiadkowy w centralnej Polsce, w samym sercu Europy, jest bardzo potrzebny, a po drugie, ta...

zobacz więcej

Rząd premiera Morawieckiego zwrócił się do IATA z propozycją ustanowienia procesu konsultacji odnośnie budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zrzeszenie skupia 290 przewoźników ze 120 krajów świata.

Jak wyjaśnił Rafael Schvartzman, wiceszef IATA odpowiedzialny za Europę, organizacja wnosi do współpracy znajomość branży i potrzeb pasażerów, swoje doświadczenie oraz ustaloną pozycję w branży, co ułatwi prowadzenie negocjacji z przewoźnikami.

W rozmowie z „Rynkiem Lotniczym” Schvartzman podkreślił że jako projekt „greenfield” CPK daje wszelkie możliwości odpowiedniego przygotowania infrastruktury, optymalizacji kosztów i dostosowania do potrzeb przewoźników i pasażerów.

– Celem procesu takiego jak ten, jest wzięcie pod uwagę różnorodnych potrzeb i w tym samym czasie przedstawienie, najlepiej uzgodnionej drogi naprzód – powiedział wiceprezydent IATA.

Schvartzman zwrócił również uwagę, że wyjątkowość projektu CPK i polega na tym, że „to nie jest tylko lotnisko, mówimy także o hubie intermodalnym, czego jak mi się wydaje, nie robiliśmy w Europie przez ostatnie 50 lat”.

Zadowolenie ze współpracy z Zrzeszeniem wyraził prezes PLL LOT Rafał Milczarski, który uważa, że „włączenie się IATA w ten proces przełoży się na jeszcze wyższy poziom profesjonalizacji projektu, który przyniesie duże korzyści społeczne oraz zyski całej branży”.

Centralny Port Komunikacyjny z planem połączeń kolejowych

Ponad półtora tysiąca kilometrów linii, 10 tras i szybkość 250 km/godz. Spółka odpowiedzialna za budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego...

zobacz więcej

– Możliwość zbudowania „od zera” lotniska hubowego z udziałem IATA, globalnych liderów i ekspertów branżowych spowoduje, że będziemy lata świetlne do przodu w stosunku do tego, gdzie jesteśmy teraz – ocenił Milczarski.

Szef narodowego przewoźnika podkreślił, że realizacja tej strategicznej, proeuropejskiej inwestycji jest oczekiwana przez branżę i potrzebna zarówno Polsce jak i innym krajom kontynentu, któremu doskwiera brak przepustowości na lotniskach. Projekt wspiera nie tylko IATA, ale i Komisja Europejska.

Milczarski zwrócił uwagę, że w Polsce „projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego jest nadal uznawany za kontrowersyjny, ponieważ stał się niepotrzebnie zakładnikiem niezdrowej debaty politycznej” (mianem „bzdurnego pomysłu” określiła CPK Elżbieta Bieńkowska z PO, zaś prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski twierdził, że Port „Solidarność” jest niepotrzebny, ponieważ buduje się lotnisko w Berlinie).

Centralny Port Komunikacyjny będzie lotniczo-kolejowo-drogowym węzłem zlokalizowanym ok. 40 km na zachód od Warszawy. Przepustowość portu lotniczego ma wynosić 45 mln pasażerów rocznie (z możliwością podniesienia jej do 100 mln). Z dworca kolejowego będzie można w ciągu 2,5 godz. dojechać do ponad 100 miast w Polsce. Budowa powinna zacząć się w 2021 r. i potrwa 6 lat.

źródło:
Zobacz więcej