Wybuch gazu w kamienicy w Kędzierzynie-Koźlu. Zawaliła się cała kondygnacja

Najprawdopodobniej wybuch gazu był przyczyną czwartkowej eksplozji w kamienicy w Kędzierzynie-Koźlu. Jak powiedział w piątek gen. bryg. Leszek Suski z Państwowej Straży Pożarnej, z budynku wydobyto dwie osoby, które przetransportowano do szpitala. Po południu akcja ratownicza zakończyła się.

Dwa wybuchy gazu w powiecie zawierciańskim. Są poszkodowani

Do dwóch wybuchów gazu z butli w budynkach mieszkalnych doszło w niedzielę wieczorem i w poniedziałek rano na terenie powiatu zawierciańskiego w...

zobacz więcej

Do eksplozji w mieszkaniu na drugim piętrze kamienicy w Kędzierzynie-Koźlu doszło w czwartek około godziny 19. Według wstępnych ustaleń, mógł wybuchnąć gaz. Dwie ranne osoby zostały przetransportowane do szpitala. – Sprawdziliśmy gruzowisko, pod gruzami nie ma zasypanych ludzi – powiedział komendant główny Państwowej Straży Pożarnej Leszek Suski.

Jak mówił wcześniej Suski, na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej, a w akcji poszukiwawczej pomagają psy.

Nie ustalono jeszcze, czy wybuchła butla z gazem, czy instalacja gazowa. Na miejscu do dyspozycji ratowników czeka śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Według ustaleń strażaków poważnym uszkodzeniom uległa wewnętrzna część budynku.

Jak mówił Łukasz Olejnik, oficer prasowy straży pożarnej, mundurowi odgruzowywali budynek metr po metrze, by dotrzeć do pomieszczeń i sprawdzić, czy znajdują się w nich zaginione osoby. Psy ratownicze, które zostały wpuszczone na teren gruzowiska, nie wskazały żadnego miejsca, w którym mogliby znajdować się ludzie.

Komendant Leszek Suski dodał z kolei, że po odgruzowaniu połowy terenu zniszczonego budynku nie znaleziono tam ludzi. Na zorganizowanej wraz z wojewodą opolskim Adrianem Czubakiem konferencji prasowej Suski ogłosił zakończenie działań ratowniczych. – Jestem dumny, że mam możliwość dowodzenia takimi strażakami. To najlepsi strażacy na świecie – dodał komendant PSP.

Pożar sortowni odpadów w Studziankach opanowany

Opanowany został pożar, który w środę wieczorem wybuchł w sortowni odpadów w Studziankach k. Białegostoku – poinformowała PSP. Trwa jego...

zobacz więcej

Wcześniej biuro prasowe Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji informowało, że minister Elżbieta Witek i wiceminister Jarosław Zieliński są w stałym kontakcie z komendantem głównym PSP gen. brygadierem Leszkiem Suskim i opolskim komendantem wojewódzkim st. bryg. Krzysztofem Kędrykiem, który przejął dowodzenie akcją ratowniczo-gaśniczą.

„Na miejscu jest także Adrian Czubak, wojewoda opolski” – podawał resort.

Jak informowało ministerstwo, komendant główny PSP zapewniał, że na miejscu zdarzenia pracuje odpowiednia liczba strażaków i sprzętu. W akcji brały udział m.in. trzy specjalistyczne grupy PSP: dwie poszukiwawczo-ratownicze i jedna ratownictwa technicznego. W trakcie konferencji wojewoda Czubak pogratulował wszystkim służbom, które brały udział w akcji ratowniczej. Jak zapowiedział, teraz do pracy przystąpią prokuratura, nadzór budowlany, biegli sądowi.

źródło:
Zobacz więcej