RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Sprawa dzieciobójczyni wraca na wokandę. „Nie była u lekarza, nie dbała o zdrowie”

Kobieta miała zabić „pod wpływem porodu”, jednak prokuratura domaga się dla matki surowszej kary (fot. PAP/Jan Karwowski, zdjęcie ilustracyjne)
Kobieta miała zabić „pod wpływem porodu”, jednak prokuratura domaga się dla matki surowszej kary (fot. PAP/Jan Karwowski, zdjęcie ilustracyjne)

Krakowski sąd apelacyjny ponownie zajął się sprawą Dominiki Ż., która zabiła nowonarodzoną córkę i zostawiła ją w foliowym worku. Apelację od wyroku – roku więzienia w zawieszeniu – wniosła prokuratura, która domaga się dla matki surowszej kary.

Pijana matka wiozła dziecko. Jechała 110 km/h w terenie zabudowanym

Ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie miała 24-latka zatrzymana do kontroli drogowej w Strzelcach Krajeńskich (Lubuskie). Wiozła w aucie...

zobacz więcej

Dominikę Ż., matkę trójki dzieci, oskarżono o to, że pozbawiła życia córkę przez zaniechanie jej pielęgnacji tuż po porodzie.

Kobieta miała działać „pod wpływem porodu”. Za ten czyn Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w zeszłym roku wymierzył jej karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, oddał pod dozór kuratora oraz zobowiązał do podjęcia psychoterapii.

Z tą decyzją nie zgodziła się prokuratura, która złożyła apelację i zażądała dla Ż. czterech lat więzienia.

Podczas rozprawy w sądzie apelacyjnym, prokurator powoływała się na opinię biegłych, którzy przyznali, że Ż. była w stanie depresyjnym, ale nie był on powodem zabicia noworodka. Jej zachowanie miało być nakierowane na pozbycie się dziecka, zabicie go.

Prokurator podkreśliła, że „trudno wytłumaczyć” zachowanie matki trójki dzieci, mającej doświadczenie porodu naturalnego, która nie wezwała pomocy, gdy rodziła czwarte. Nie zgłaszała się do lekarza, nie dbała o zdrowie córki; według prokuratury takie zachowanie świadczy o zamiarze zabicia jej.

Wobec stanowiska prokuratury sąd zdecydował, że ponownie zajmie się tą sprawą i wezwie biegłych psychiatrów do uzupełnienia opinii.

Jak donosiły media, sołtys Popowic znalazł ciało dziewczynki w czarnym worku w okolicy swojego domu. Gdy rozciął kilka warstw folii, zobaczył rękę noworodka. Przybyły na miejsce lekarz nie był w stanie określić płci dziecka, ponieważ zwłoki były już w stanie zaawansowanego rozkładu. Dzięki wstępnym wynikom sekcji zwłok udało się określić, że to dziewczynka, urodzona po dziewięciu miesiącach ciąży.

Odnalezienie matki dziewczynki zajęło śledczym dwa miesiące.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej