CBA zajęło sprzęt asystenta Nitrasa. „PO-KO próbuje upolitycznić śledztwo”

Politycy PO-KO zarzucali służbom, że zarekwirowały komputer należący do posła Sławomira Nitrasa (fot. CBA)

Centralne Biuro Antykorupcyjne, które przeszukało mieszkanie asystenta jednego z posłów, zatrzymało użytkowany przez niego sprzęt zarejestrowany na biuro poselskie – powiedział rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Według polityków PO-KO podczas przeszukania funkcjonariusze mieli zabrać m.in. komputer należący do posła Sławomira Nitrasa. – To próba upolitycznienia śledztwa – ocenia Żaryn.

CBA w biurze asystenta posła. Media: Chodzi o pomocnika Nitrasa

Centralne Biuro Antykorupcyjne przeszukało mieszkanie asystenta jednego ze szczecińskich posłów. Według mediów chodzi o asystenta posła PO...

zobacz więcej

– Podczas działań zabezpieczono sprzęt elektroniczny zarejestrowany na biuro poselskie, na co dzień użytkowany przez tego asystenta. Czynności CBA zlecone przez prokuraturę były wykonywane w jednym z wątków śledztwa dotyczącego Stanisława G. (posła PO-KO – red.) – powiedział Żaryn. Przypomniał, że śledztwo dotyczące Stanisława G. „ma charakter kryminalny”.

Posłowie PO-KO na konferencji prasowej w Sejmie, dotyczącej przeszukania przez CBA mieszkania asystenta posła Sławomira Nitrasa, wezwali do natychmiastowej reakcji ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Według posłów Mariusza Witczaka, Krzysztofa Brejzy i Marcina Kierwińskiego podczas przeszukania mieszkania asystenta funkcjonariusze zabrali m.in. komputer należący do posła Nitrasa.

– Mamy do czynienia z sytuacją, gdy służby PiS, podległe Mariuszowi Kamińskiemu, próbują znaleźć jakieś haki na polityków opozycji. Sławomir Nitras znany jest z tego, że celnie i trafnie diagnozował sytuację polityczną w Polsce i był za to karany przez marszałka Sejmu – mówił dziennikarzom Witczak.

Żaryn powiedział, że pojawiające się „insynuacje pod adresem CBA” to próba upolitycznienia śledztwa, dotyczącego działań o charakterze korupcyjnym. – CBA będzie realizowało swoje obowiązki zgodnie z obowiązującym prawem, bez względu na osoby i funkcje osób, których czynności Biura dotyczą – zadeklarował.

CBA dokonało przeszukania miejsca zamieszkania asystenta jednego z posłów na zlecenie zachodniopomorskiego wydziału departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie.

Łapówki, praca za seks. Poseł Gawłowski z PO zeznawał w procesie byłego dyrektora IMGW

W Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa w procesie Mieczysława O. Były dyrektor IMGW ma 94 zarzuty, m.in. przyjęcia 900 tys. zł...

zobacz więcej

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski potwierdził nieoficjalne informacje o przeszukaniu mieszkania asystenta jednego ze szczecińskich posłów.

– Potwierdzam, że (...) agenci CBA byli u asystenta jednego ze szczecińskich posłów, u którego zabezpieczyli nośniki danych i dane elektroniczne – powiedział Brodowski. Nie chciał ujawnić, o którego posła chodzi ani jakiej sprawy dotyczyły działania funkcjonariuszy CBA, zlecone przez zachodniopomorski wydział PK.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że działania były związane z postępowaniem ws. strażnika z aresztu śledczego, który pilnował posła PO-KO Stanisława Gawłowskiego, gdy ten był w areszcie jako podejrzany m.in. o korupcję.

Według „GW” działania toczyły się w ramach sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie, która w zeszłym roku wszczęła śledztwo przeciwko funkcjonariuszowi służby więziennej ze szczecińskiego aresztu śledczego, który miał w nim kontakt z Gawłowskim i przekazał rodzinie posła, czego mu tam brakuje.

Prokurator uznał to za przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Za takie przestępstwo grozi do trzech lat więzienia.

Zgodnie z informacjami „GW” pochodzącymi od Nitrasa, strażnik próbował się z nim skontaktować i wysyłał SMS-y na komórkę asystenta, ale poseł nie podjął tego kontaktu – ze strażnikiem rozmawiał jego asystent.

Według „Gazety” prokuratura dostała już zażalenia na działania CBA i zatrzymanie telefonu i komputera.

źródło:

Zobacz więcej