Hartman: PiS wyniosły do władzy „hołota, chamy i prostacy, głupi naród”

„Jeśli nie stawimy czoła Chamowi, nie uda nam się stworzyć etycznego i kulturalnego społeczeństwa” – napisał Jan Hartman (fot. arch.PAP/Rafał Guz)

„PiS wygrał i nadal będzie wygrywał (…) dlatego, że jest partią zalecającą się do niższych warstw społecznych, które odznaczają się nie tylko »niższym kapitałem kulturowym«, lecz również »niższym kapitałem moralnym«, a więc – mówiąc po naszemu – odwołuje się nie tylko do ludzi kulturalnych, lecz także do chamów i prostaków” – napisał na swoim blogu prof. Jan Hartman. W artykule jest mnóstwo innych obraźliwych wobec wyborców stwierdzeń.

Obrona pedofilów przez polityków KE w internetowym spocie

„Nie nazywam Polańskiego pedofilem”. „Czy gwałt na 13-latce to jest pedofilia, czy nie? – Nie znam szczegółów” – te i inne wypowiedzi m.in....

zobacz więcej

Na blogu Hartmana ukazał się artykuł zatytułowany „Ważny tekst o głupim narodzie i zakompleksionych elitach, z Żydem w tle”. Autor przedstawia w nim swoje poglądy na elektorat PiS i na to, jakie stanowisko względem niego powinna zająć elita intelektualna. Hartman rozpoczął tekst słowami: „Dałbym sobie łeb uciąć, że średnia inteligencji wyborców PiS jest niższa od średniej inteligencji wyborców KE. Wiesz to ty i wiem to ja. I co? Może nie wolno o tym mówić?”.

Według autora tekstu „chamów i prostaków, którym nic a nic nie przeszkadzają złodziejstwo, nepotyzm, autorytaryzm czy ksenofobia, za to chętnie dają posłuch wulgarnej propagandzie, jest wielu”. Ten „cham i prostak” ma być, zdaniem Hartmana, „potomkiem chłopa pańszczyźnianego”, który być może nie jest temu winien – co jednak nie czyni go mniejszym „chamem i prostakiem”.

Jak uważa Hartman, jest znacznie bardziej prawdopodobne, że wyborcą PiS-u okaże się „pijak, złodziej, wywożący śmiecie do lasu i wrzucający do pieca plastik, bijący żonę i trzymający psa na krótkim łańcuchu, warczący na Żydów i ledwie umiejący się podpisać”, niż osoba oczytana, aktywna społecznie, kulturalna.

Fake news prof. Hartmana. „Totalna kompromitacja”, „słowo »przepraszam« byłoby na miejscu”

– Myślę, że mógł się pomylić – stwierdziła w programie „Strefa starcia” dziennikarka Dorota Kania, komentując post profesora Jana Hartmana, który...

zobacz więcej

Choć autor przyznaje, że na PiS głosowało wielu ludzi dobrych, to „przeważają wśród nich pozbawieni i cnót politycznych, i wiedzy, i rozumu”. Sam wynik wyborów wygląda tak, a nie inaczej, dlatego, że partia rządząca „zalecała się do niższych warstw społecznych” – ludzi o „niższym kapitale moralnym”.

Mimo to Hartman akceptuje wynik wyborów. „Niemoralni wyborcy dokonali niemoralnego, lecz legalnego wyboru, który musimy uznać” – pisze. Uszanowanie woli wyborców nie zmienia jednak faktu, że autor artykułu czuje się zobowiązany ich „potępić”. Jego zdaniem, jest to wręcz przejawem szacunku dla ludzi, bo „gniew moralny jest przejawem poszanowania, a niezdolność do gniewu – wyrazem pogardy”.

Zdaniem autora artykułu, jeśli Polacy mają stać się społeczeństwem nowoczesnym, to „hołota będąca łatwym łupem dla populistów i faszystów” musi stanowić w nim jedynie niewielką mniejszość.

„Jeśli nie stawimy czoła Chamowi, to nie uda nam się stworzyć etycznego i kulturalnego społeczeństwa” – pisze. Jak uważa Hartman, z faktu tego wynika konieczność krytyki narodu, „nazywania rzeczy po imieniu”, mówienia, że społeczeństwo to „również hołota”.

źródło:
Zobacz więcej