Prokuratura: Doniesienia „Faktu” o żonie Kalisza nieprawdziwe, śledztwo trwa

Ryszard Kalisz i jego żona Dominika K. (fot. arch.PAP/Grzegorz Momot)

Prokuratura Okręgowa w Warszawie informuje, że zawarte w dzienniku „Fakt” sugestie są nieprawdziwe – poinformował w rozmowie z portalem tvp.info prok. Łukasz Łapczyński. Chodzi o publikację gazety, która zarzuca śledczym opieszałość w postępowaniu wobec Dominiki K., żony Ryszarda Kalisza, która po pijanemu prowadziła auto.

„Nie ma niezawisłości sędziowskiej bez odwagi”. Żonie Kalisza grozi wyrok za jazdę po pijanemu

Małżonka byłego prominentnego polityka SLD Ryszarda Kalisza prowadziła samochód pod wpływem alkoholu. Jak informuje prokuratura, Dominika K. –...

zobacz więcej

Dominikę K. zatrzymano w lutym. Kobieta prowadząc auto, w którym znajdowało się jej trzyletnie dziecko, była pijana. Miała w wydychanym powietrzu prawie 2,5 promila alkoholu.

Kobiecie przedstawiono zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i narażenia dziecka, które znajdowało się w aucie, na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi jej za to nawet pięć lat więzienia.

Dziennik „Fakt” opublikował artykuł pt. „Prokuratura chroni żonę Kalisza”. Gazeta zarzuca w nim, że śledczy przez opieszałość pozwolili jej wciąż pracować jako adwokat.

– Kilka dni po ujawnieniu sprawy wystąpiłem do prokuratury o przekazanie materiałów w sprawie pani Dominiki K. Do tej pory nie dostałem żadnej odpowiedzi. Nie możemy opierać się na doniesieniach medialnych, muszę mieć informacje o tej sprawie z prokuratury – wyjaśnił mec. Krzysztof Stępiński, rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Izby Adwokackiej w Warszawie, cytowany przez gazetę.

Inaczej do sprawy odnosi się sama prokuratura. W rozmowie z portalem tvp.info rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie przekonuje, że sugestie w publikacji są nieprawdziwe.

– Postępowanie przeciwko Dominice K. pozostaje w toku. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał podstawy do uzupełniania pierwotnie przedstawionego zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości o zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – zaznaczył Łapczyński.

– Do czasu ogłoszenia zmienionego zarzutu nie było możliwe przekazanie materiałów sprawy Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Okręgowej Izby Adwokackiej w Warszawie. Czynność ta została zrealizowana niezwłocznie w pierwszym możliwym terminie, kiedy biorąc pod uwagę dobro prowadzonego postępowania było to możliwe – wyjaśnił prokurator.

– Prokuratura Okręgowa w Warszawie prosi o niepowielanie wprowadzających w błąd informacji – zakończył.

źródło:
Zobacz więcej