Sikorski: W Tucholi osoba wielodzietna dostaje 12 tys. zł. Burmistrz: Skrajny przypadek

Radosław Sikorski przywołał rozmowę z burmistrzem Tucholi (fot. arch.PAP/Tytus Żmijewski)

– Burmistrz Tucholi mówi mi, że mają przykład osoby wielodzietnej, która razem z dodatkami mieszkaniowymi i jakimiś innymi, nie pracując, otrzymuje w tej chwili 12 tys. zł miesięcznie i inni ludzie to widzą – mówił w TVN Radosław Sikorski. Burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski wyjaśnił portalowi tvp.info, że powiedział politykowi PO o samotnej matce „z ośmiorgiem czy dziesięciorgiem dzieci”, która rzeczywiście łącznie dostaje taką kwotę. – Poseł Sikorski posłużył się tym skrajnym przypadkiem – zaznacza.

Sikorski: W UE wygrała Koalicja Europejska i to do nas teraz dzwonią

– To były wybory europejskie, a w UE wygraliśmy my, Koalicja Europejska i to do nas teraz dzwonią z pytaniami, jak będziemy głosować np. wybierając...

zobacz więcej

W TVN były minister spraw zagranicznych, wybrany właśnie na europosła z listy Koalicji Europejskiej Radosław Sikorski, stwierdził, że „PiS się zagalopował” w „nieprecyzyjnej polityce społecznej”.

– Żeby nie być gołosłownym: pan Tadeusz Kowalski, burmistrz Tucholi, mówił mi, że u nich w Tucholi mają przykład osoby wielodzietnej, która razem z dodatkami mieszkaniowymi i jakimiś innymi, nie pracując, otrzymuje w tej chwili 12 tys. zł miesięcznie. I inni ludzie to widzą. A są osoby ciężko pracujące, np. bez dzieci, na dwóch etatach, które mają 4 czy 5 tys. i część ludzi zaczyna się czuć jak frajerzy przez to, że pracują. I tu, uważam, jest problem społeczny. Polityka społeczna powinna premiować pracowanie, a nie niepracowanie – mówił Sikorski.

Po słowach polityka Platformy pojawiło się wiele wypowiedzi, poddających w wątpliwość jego słowa i sam taki przypadek. W rozmowie z portalem tvp.info burmistrz Tucholi wyjaśnił, o co chodzi.

Sikorski o „dorżnięciu watahy”: To nie jest skierowane przeciwko komuś

W Polsce trwa dyskusja o mowie nienawiści. Za jej przykład wiele osób uznało słowa Radosława Sikorskiego o „dorżnięciu watahy”. Były szef MSZ...

zobacz więcej

– Wielu polityków odwiedzało Tucholę i rozmawiało o problemach społecznych. Chyba w grudniu ubiegłego roku był u nas Radosław Sikorski. Z nim rozmawiałem o transferach środków na cele społeczne – wspomniał Tadeusz Kowalski.

Wyjaśnił, że przed rozmową z Sikorskim dostał od swojego zastępcy, który zajmuje się sprawami pomocy społecznej, informację, że „jest taki przypadek rodziny wielodzietnej, która otrzymuje łącznie około 12 tys. zł od pomocy społecznej, wraz z dodatkami”. – W telewizji poseł Sikorski posłużył się tym właśnie, skrajnym przypadkiem – zaznacza.

– Ja nie wziąłem tego z sufitu – przyznał burmistrz. – Takie stwierdzenie rzeczywiście padło w rozmowie z Sikorskim. Jest rodzina, gdzie samotna matka po rozwodzie utrzymuje sama ośmioro czy dziesięcioro dzieci. Ona sama nie pracuje. Jej były mąż często zaglądał w kieliszek. On też nie pracuje, więc nie ma z czego płacić alimentów – opowiada.

– Otrzymują świadczenie 500 Plus, to wychodzi 4-5 tys. zł. Drugie tyle otrzymują z tytułu świadczenia alimentacyjnego. Dochodzą do tego: zasiłek specjalny, dodatek mieszkaniowy, dodatek energetyczny, stypendia dla dzieci, bony obiadowe – mówi.

– Nie wiem, czy obecnie tyle tej rodzinie przysługuje – przyznał; podkreślił jednocześnie, że nie jest przeciwny pomocy socjalnej. Potwierdził, że rodzina, o której mowa, nie jest przykładem rodziny patologicznej.

źródło:
Zobacz więcej