Tragedia na Dunaju. W centrum Budapesztu zatonęła łódź wycieczkowa

Trwa akcja ratunkowa (fot. PAP/EPA/Zsolt Szigetvary)

Są „minimalne szanse” na znalezienie kolejnych żywych osób po zatonięciu statku turystycznego w Budapeszcie – poinformował rzecznik węgierskich służb ratunkowych. Z 35 osób, które były na pokładzie, udało się dotychczas znaleźć 14 z nich, z czego siedmioro martwych.

Zatonął prom pasażerski. „Ofiar mogą być setki”

W Tanzanii na Jeziorze Wiktorii, największym akwenie wodnym w Afryce, zatonął prom pasażerski. Rzecznik rządu poinformował, że zginęły co najmniej...

zobacz więcej

– Jako rzecznik służb ratunkowych nie chciałbym mówić, że nie ma nadziei, powiem więc raczej, że są minimalne szanse (na znalezienie żywych osób) – powiedział rzecznik Pal Gyoerfi.

Po katastrofie znaleziono ciała siedmiu osób, a siedmioro lekko rannych wyłowiono. Na pokładzie znajdowało się 35 osób: 33 turystów z Korei Południowej i dwie osoby personelu. Kapitan i druga osoba z obsługi są wśród zaginionych.

Na Dunaju trwa akcja ratunkowa, do której włączyli się żołnierze. W Budapeszcie wprowadzono zakaz żeglugi.

Siedem osób doznało lekkich obrażeń. Zostały przewiezione do szpitali w Budapeszcie i ich stan jest stabilny – poinformował Gyoerfi. Przemarzli w zimnej wodzie, ale nie stwierdzono u nich poważniejszych obrażeń.

Olbrzymi prom przydryfował w pobliże brzegu. Zarządzono ewakuację pasażerów

Wielka akcja ratunkowa na Morzu Norweskim. Pomoc wezwał prom pasażerski Viking Sky, uszkodzony przez silny wiatr u zachodnich wybrzeży Norwegii. Na...

zobacz więcej

Z powodu silnego prądu, spowodowanego wysokim stanem wód na skutek intensywnych opadów, akcja ratunkowa koncentruje się na odcinku Dunaju poniżej Budapesztu. Temperatura wody w Dunaju jest obecnie niska – wynosi 10-15 stopni Celsjusza, osoba, która wpadnie do wody, może więc szybko przemarznąć.

Wszystko wskazuje na to, że wypadek to efekt błędu załogi. Władze prowadzą śledztwo w sprawie spowodowania katastrofy ze skutkiem śmiertelnym.

Statek turystyczny „Hableany” został w środę wieczorem o godz. 21.05 najechany w ulewnym deszczu z boku przez duży statek-hotel, na skutek czego zanurzył się w wodzie. Przedstawiające to zdarzenie nagranie pokazane zostało w czwartek w publicznej telewizji.

Według południowokoreańskiego MSZ dyplomaci Korei Południowej dowiedzieli się, że pasażerowie nie mieli na sobie kamizelek ratunkowych, co jest standardem w przypadku rejsów panoramicznych w Budapeszcie.

Wrak statku znaleziono w pobliżu mostu Małgorzaty na głębokości około 4 metrów, kilkaset metrów od jego stałego miejsca cumowania. Specjaliści zastanawiają się obecnie, jak go wydobyć. Na miejsce przybyła już ekipa nurków, sprowadzono żuraw.

Zatonęła łódź z migrantami. Uciekali z Libii. Rybacy uratowali 16 osób

Co najmniej 70 migrantów zginęło w piątek, kiedy łódź, którą płynęli, zatonęła na międzynarodowych wodach w pobliżu wybrzeża Tunezji – przekazała...

zobacz więcej

Według południowokoreańskiej agencji turystycznej, która zamówiła rejs, na pokładzie znajdowało się 6-letnie dziecko, ale nie figuruje ono na liście osób, które przeżyły. Do katastrofy doszło, gdy statek wracał z godzinnego rejsu.

„Hableany” to dwupokładowy statek. Mógł przewozić do 60 osób i regularnie przechodził konserwację. W spisie statków Hajoregister.hu figuruje jako jednostka radzieckiej produkcji z 1949 r., w której w latach 80. zamontowano nowy węgierski silnik.

Premier Węgier Viktor Orban i prezydent Janos Ader przekazali kondolencje swoim południowokoreańskim odpowiednikom, Li Nak Jonowi i Mun Dze Inowi. W związku z katastrofą jeszcze w czwartek do Budapesztu przyleci minister spraw zagranicznych Korei Południowej Kang Kiung Wha - poinformował rzecznik resortu.

źródło:
Zobacz więcej