Kosiniak-Kamysz podsumował wyniki wyborów: To nie zaskoczenie, że PiS wygrywa na wsi

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (fot. PAP/Radek Pietruszka)

– Koalicja Europejska była na wybory europejskie, ten etap jest za nami – powiedział szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski i zdecydować co dalej – dodał. Ocenił, że kampania KE nie przyciągnęła, skręt w lewo nie pomógł i za dużo było ideologii. Dostało się też Donaldowi Tuskowi.

Hübner: Za bardzo skupiamy się na tym, że walczymy z PiS-em

– Powinniśmy przestać patrzeć na to, dlaczego oni są tacy mocni. Trzeba więcej pomyśleć o nas. My za bardzo się skupiamy na tym, że walczymy z...

zobacz więcej

Zapytany w TVN24, czy teraz PSL jest w Koalicji Europejskiej, czy z niej wyszło odpowiedział: „Umowa koalicyjna została zawiązana na wybory europejskie, te wybory się zakończyły, więc czas funkcjonowania koalicji już jest za nami, za nami są wybory”. – Teraz trzeba podsumować, wyciągnąć wnioski i podjąć decyzje, co dalej. Ja bym chciał to zrobić bardzo szybko, ale po konsultacji z naszymi członkami, strukturami – dodał.

Zapytany, czy to oznacza, że nie chce iść dalej z pozostałymi ugrupowaniami, które współtworzyły KE, zaznaczył, że dla PSL pierwszy i naturalny wybór to samodzielny start w wyborach. – Ale też będziemy rozmawiać ze wszystkimi tymi, którzy chcą ciężko pracować, nie we wrześniu, nie w październiku, tylko od czerwca, bo żeby wygrać wybory to trzeba jeździć, zasuwać od świtu do nocy już teraz – dodał.

Na uwagę, że kampania KE przed eurowyborami wyglądała jakby nie było na nią żadnego pomysłu, nie było hasła wyborczego, i zapytany co PSL robiło w tej kampanii, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że „nie na wszystko, jak się ma określoną pozycję, ma się wpływ”.

– Sztab nie był nasza domeną. Ja uważam, że lepiej niż robić konwencje co tydzień, z których niewiele się przebijało i niewiele zostawało na trwałe, trzeba było wyjść tak jak Jarubas, jak Hetman, jak Arłukowicz na targi i wygrać z telewizją Kurskiego, bo to był przeciwnik – powiedział szef PSL. Dodał, że jeżeli ktoś z PiS ma dziś „wysyłać skrzynki szampana, to na Woronicza”. – Bo to dzięki propagandzie telewizji wiele osób zostało wprowadzonych w błąd, zostało oszukanych – dodał.

Ocenił, że kampanii KE „nie przyciągnęła” i że „na pewno skręt w lewo nie pomógł, zmobilizował bardzo mocno elektorat PiS, który w jakiś sposób poczuł się zagrożony”. – Myślę, że za dużo było ideologii, takiego skrętu w lewo w Koalicji Europejskiej, niepotrzebne wzięcie na sztandary różnych spraw ideologicznych – powiedział szef PSL.

Jażdżewski: Zmieńmy układ. Lis: Zakpij jeszcze z wiernych

Sympatycy opozycji zastanawiają się, jak porażkę w ostatnim głosowaniu przekuć w zwycięstwo w jesiennych wyborach parlamentarnych. „Tylko...

zobacz więcej

Jak dodał, „zaczęło się” od podpisania przez prezydenta Warszawy karty praw osób LGBT. – Było też wystąpienie pana Jażdżewskiego i to się wydaje „piąta kolumna PiS”. Donald Tusk bardziej chyba zmobilizował wyborców PiS niż Koalicji Europejskiej – ocenił Kosiniak-Kamysz. Zapytany co ma na myśli, szef ludowców zwrócił uwagę na rozkład frekwencji wyborczej w niedzielnym głosowaniu. – Bardziej wschód i południe niż zachód i północ. Tam, gdzie (…) silniejsza jest Platforma i lewica, tam mobilizacja elektoratu była mniejsza – zauważył Kosiniak-Kamysz.

Zapytany o to, że ponad 70 proc. mieszkańców wsi głosowało na PiS i w ten sposób „wieś powiedziała +nie+” PSL-owi i „PiS odebrało wieś PSL-owi”, Kosiniak-Kamysz odparł, że „udało się też pozyskać nowe głosy w miastach”, a mówiąc o mieszkańcach wsi ocenił, że „to nie jest zaskoczenie, że PiS wygrywa na wsi, wygrywało w roku 2015”. Na uwagę, że „nie aż tak” PiS wygrywało, Kosiniak-Kamysz stwierdził, że „gdyby nie było PSL w Koalicji Europejskiej, to na wsi wynik Koalicji byłby nie 20 proc., tylko 2 proc.”.

Szef PSL pytany, czy wyobraża sobie, że jeśli w przyszłości powstanie duża koalicja będzie w niej Wiosna Roberta Biedronia odpowiedział: „Mówiłem przed wyborami jeszcze, że jeśliby chciał Robert Biedroń dołączyć do koalicji, jeśli będziemy ją tworzyć, to tam PSL-u nie będzie”. – Nie jesteśmy w stanie pomieścić się w takiej koalicji – dodał.

Na pytanie, czy wyobraża sobie w przyszłości koalicję z PiS, szef PSL odpowiedział: „A czy weszliśmy w koalicję, jak byliśmy kuszeni, w sejmikach”. Stwierdził, że nie wyobraża sobie takiej koalicji.

źródło:
Zobacz więcej