Kształtuje się przyszły Parlament Europejski. Sprawdzamy, gdzie trafią krajowi eurodeputowani

W nadchodzącej kadencji Parlamentu Europejskiego dotychczas rządząca koalicja chadeków i socjalistów prawdopodobnie nie uzyska większości. W sumie te ugrupowania zdobyły łącznie niespełna 44 proc. miejsc w europarlamencie. Frekwencja w całej Europie była najwyższa od 20 lat i wyniosła prawie 51 proc.

Kogo wybraliśmy do PE? Pierwsze reakcje, minuta po minucie [RELACJA]

W wyborach do Parlamentu Europejskiego PiS otrzymało 45,56 proc. głosów, Koalicja Europejska – 38,3 proc., Wiosna – 6,04 proc., Konfederacja – 4,55...

zobacz więcej

Wstępny podział miejsc w Parlamencie Europejskim, oparty na niepełnych jeszcze danych z wszystkich państw członkowskich, pokazuje, że chadecja obsadzi 24 proc. miejsc, a centrolewica – niespełna 19 proc. Obie główne partie stracą sporą liczbę mandatów. EPL – 34, a S&D – 39.

Trzecią grupą polityczną mają być liberałowie (ALDE) wraz z przedstawicielami listy Renaissance (Renesans) Emmanuela Macrona (21 mandatów) i rumuńską USR-Plus (8 mandatów). W sumie partie te mają dostać 109 mandatów, co daje 14,5 proc. głosów w skali całego PE. W mijającej kadencji ALDE Guya Verhofstadta miało 68 eurodeputowanych. Frakcję tę wzmacniają tez brytyjscy Liberalni Demokraci, którzy wprowadzą do PE 16 osób.

Na czwartym miejscu są Zieloni, którym ma przypaść 69 miejsc, czyli nieco ponad 9 proc. mandatów. To zasługa bardzo dobrego wyniku w Niemczech, gdzie Zieloni dostali ponad 20 proc. i 21 mandatów. Sporo miejsc w tej frakcji przypadnie też Francuzom (12) i Brytyjczykom (11).

Według obliczeń danych Parlamentu Europejskiego z trzeciej na piątą pozycję mają spaść Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. EKR dostaje 59 mandatów (7,8 proc.). Największą grupą narodowością mają być w nich polscy deputowani z PiS. Reszta ma być bardzo mocno rozdrobniona.

Ostatecznie frakcja ta może być nieco większa, bo PE nie wliczył do swojej prognozy partii, które nie zasiadały do tej pory w PE i wyraźnie nie zadeklarowały, w jakiej grupie będą.

Dwie antyeuropejskie grupy Europa Narodów i Wolności (ENF) oraz Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej (EFDD), mają mieć w sumie 112 eurodeputowanych, czyli blisko 15 proc. mandatów. Ta pierwsza – 58, a ta druga – 54.

W Europie Wolności i Demokracji Bezpośredniej największą reprezentacją ma być Partia Brexitu Nigela Farage'a (29 miejsc), w Europie Narodów i Wolności – włoska Liga Matteo Salviniego (28 miejsc). W obecnej kadencji EFDD i ENF miały w sumie 78 miejsc.

Najsłabszą grupą polityczną ma być skrajnie lewicowa Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej (GUE), która ma dostać 38 mandatów (5 proc.). Frakcja ta może się jeszcze zmniejszyć, bo niewykluczone, że 6 europosłów greckiej Syrizy przejdzie z niej do socjalistów. PE nie przydzielił do żadnej frakcji 29 europosłów (m.in. z Wiosny czy hiszpańskiego VOX), a 6 zaliczył do niezrzeszonych.

Jeśli te wyniki by się potwierdziły, socjaliści nie mają szans na zbudowanie postępowej większości, o jakiej mówili ich liderzy, nawet w oparciu o głosy 4 frakcji (S&D, ALDE, Zielonych i GUE).

Z kolei EPL, jeśli porozumie się z S&D, wystarczy jedna dodatkowa frakcja – Zieloni lub Liberałowie – by zdobyć większość absolutną.

Niemieckie media o wyborach do PE: żółta kartka dla rządu CDU/CSU-SPD

Niemiecka prasa, komentując wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego uznaje, że są one ostatnim sygnałem ostrzegawczym dla rządu CDU/CSU-SPD....

zobacz więcej

Niemcy

W Niemczech duże straty zanotował obóz rządzących chadeków CDU/CSU – choć nadal pozostaje najsilniejszym z bloków – z poparciem 28,9 proc. wyborców – zdobył 29 mandatów, czyli o 5 mniej niż w poprzednich wyborach. Na drugim miejscu znajdują się Zieloni, lewicowa, proekologiczna partia, która zdobyła 20,5 proc. głosów i wprowadzi 21 europosłów, z kolei trzecie miejsce zajęli socjaldemokraci (SDP) z wynikiem 15,8 proc., zyskując 16 mandatów. Do europarlamentu swoich przedstawicieli wprowadzą także: AfD – 11 proc. poparcia oraz 11 mandatów; a także Postkomunistyczna partia Lewica (5,5 proc.) i liberalna FDP (5,4 proc.) – obie wprowadzą po 5 europosłów.

Ponieważ w Niemczech w wyborach europejskich nie obowiązuje próg wyborczy, po dwa miejsca w PE zapewniły sobie też drobne partie: Wolni Wyborcy (Freie Waehler) oraz satyryczna Die Partei. Po jednym: Partia Ochrony Zwierząt (Tierschutzpartei), Ekologiczna Partia Demokratyczna (OeDP), Niemiecka Partia Rodzin (Familienpartei), Volt i Piraci.

Rządzący chadecy z CDU/CSU w Parlamencie Europejskim należą do Europejskiej Partii Ludowej (EPP), z kolei Zieloni należą do Europejskiej Partii Zielonych (Greens). Trzecia siła czyli socjaldemokraci (SPD) należą z kolei do S&D.

Słowacja

Na Słowacji w sobotnich wyborach do PE najwięcej, 20,1 proc. głosów uzyskała liberalna koalicja Postępowej Słowacji (PS) oraz centrowej SPOLU-Demokracji Obywatelskiej i zdobędzie cztery mandaty do europarlamentu. Drugi wynik uzyskała rządząca partia SMER-SD – 15,7 proc. – i może liczyć na trzy miejsca w PE. Po dwa mandaty zdobyły: antyeuropejska, skrajnie prawicowa Partia Ludowa-Nasza Słowacja (LSNS) – 12,1 proc.; Pozaparlamentarny Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny (KDH) oraz ugrupowanie Wolność i Solidarność (SaS). Jednego przedstawiciela w Strasburgu będzie miała z kolei partia Zwykli Ludzie i Niezależne Jednostki (OLaNO).

Litwa

Najwięcej, trzy z jedenastu mandatów do PE, które przypadają Litwie, zdobyli opozycyjni konserwatyści Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Dmokraci (TS-LKD). Po dwa mandaty przypadły rządzącemu ugrupowaniu Litewski Związek Rolników i Zielonych (LVZS) oraz Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP).

Trzy ugrupowania zdobyły po jednym mandacie: Partia Pracy (PP), Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) i Literwski Ruch Liberałów. Również jeden mandat wywalczył komitet społeczny posłanki Auszry Maldeikiene.

Luksemburg

W Luksemburgu, który ma prawo do sześciu przedstawicieli w PE, zwyciężyła liberalno-centrowa Partia Demokratyczna, zdobywając 21,4 proc. głosów. Zbliżoną liczbę głosujących – 21,2 proc. osób – uzyskała Chrześcijańsko-Społeczna Partia Ludowa.

18,9 proc. wyborców poparło partię Zielonych, a 12,2 proc. zagłosowało na centrolewicową Luksemburską Socjalistyczną Partię Robotniczą (LSAP). Konserwatywna Alternatywna Partia Reform Demokratycznych (ADR) uzyskała 10 proc. głosów.

Luksemburg, który liczy około 600 tys. mieszkańców ma prawo do sześciu przedstawicieli w Parlamencie Europejskim, a głosowanie jest tam obowiązkowe.

Węgry

Zwycięzcą wyborów został konserwatywny Fidesz, który zdobył ponad połowę głosów i wprowadzi do europarlamentu 13 – z 21 przysługujących Węgrom – posłów, wspólnie z koalicjantem – Chrześcijańsko-Demokratyczną Partią Ludową. Cztery mandaty zdobyła Koalicja Demokratyczne (DK) byłego premiera Ferenca Gyurcsanya (o 2 więcej niż poprzednio), 2 mandaty przypadły z kolei debiutującej w PE liberalnej partii Momentum.

Tylko jednego europosła wprowadzi Jobbik (6,4 proc. głosów), który w poprzedniej kadencji był drugą węgierską siłą polityczną z 3 europosłami. Akcentowany jest też bardzo słaby wynik koalicji Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) i partii Dialog, która wyśle do PE tylko jednego przedstawiciela, oraz ekologicznej partii Polityka Może Być Inna (LMP), która w ogóle nie weszła do PE.

Wielka Brytania

Po podliczeniu głosów z okręgów na terenie Anglii – wciąż niepoliczone są jeszcze głosy w Szkocji i Irlandii Północnej, które zdecydują o ostatnich 9 z 73 mandatów – na 29 miejsc w europarlamencie może liczyć eurosceptyczna Partia Brexitu Nigela Fafage’a (32 proc.). Wyprzedziła Liberalnych Demokratów (20 proc.), którzy mogą liczyć na 16 mandatów, i Partię Pracy (14 proc.) z wynikiem 10 mandatów.

Dalej znaleźli się także: Partia Zielonych (12 proc.), która wprowadzi siedmiu europosłów oraz rządząca Partia Konserwatywna (9 proc.), uzyskując jedynie miejsca dla czterech eurodeputowanych – swoje mandaty straciło aż 15 europosłów tej partii, w tym m.in. lider Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ERG) Syed Kamall oraz szef delegacji torysów w Parlamencie Europejskim Ashley Fox.

Brytyjscy posłowie w Parlamencie Europejskim mają zasiadać jedynie do momentu opuszczenia przez ich kraj Unii Europejskiej.

Szczerski o wyborach do PE: Pokazały siłę demokracji w Polsce i siłę wyborców

– Wybory do Parlamentu Europejskiego pokazały siłę demokracji w Polsce i siłę wyborców; prognozowany wynik to duży sukces PiS w wyborach, które...

zobacz więcej

Czechy

W Czechach zwyciężyła rządząca partia ANO premiera Andreja Babisza, wygrywając wybory z wynikiem 21,2 proc. głosów, która wprowadzi do PE sześciu deputowanych. Na drugim miejscu znalazła się Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) z wynikiem 14,5 proc. i zdobyła cztery miejsca. Niewiele gorszy wynik – 14 proc. – uzyskała z kolei Czeska Partia Piratów, choć ta wprowadzi jedynie czterech europosłów.

Poza podium znalazła się koalicja Burmistrzów i Niezależnych (STAN) z centroprawicową partią TOP 09 – zagłosowało na nich 11,7 proc. wyborców (uzyskała również 3 mandaty). Dwa miejsca w europarlamencie przypadną eurosceptykom z SPD, a kolejne dwa chadekom z Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej – Czechosłowackiej Partii Ludowej (KDU-CSL). Komuniści będą mieć jeden mandat.

Frekwencja w przeprowadzonych w Czechach w piątek i w sobotę wyborach wyniosła 28,72 proc.

Finlandia

W Finlandii wygrała prounijna Koalicja Narodowa (KOK), która od 20 lat nieprzerwanie wygrywa fińskie eurowybory (20,5 proc.) i utrzyma prawdopodobnie swoich trzech eurodeputowanych, reprezentujących Europejską Partię Ludową (EPL). Dwóch posłów do PE deleguje Zielona Unia (VIHR), która uzyskała około 16 proc. poparcia.

Fińska Partia Socjaldemokratyczna (SDP), która wygrała ostatnie kwietniowe wybory parlamentarne i jest w trakcie tworzenia nowego lewicowo-liberalnego rządu, zajęła w eurowyborach trzecie miejsce (ok. 15 proc.), utrzymując swoich dwóch przedstawicieli w PE. Czwarte miejsce przypadło eurosceptycznej i narodowo-konserwatywnej partii Finów (PS), która zebrała niecałe 14 proc. głosów i także zachowa swoich dwóch posłów. Taką samą liczbę deputowanych uzyskała również Liberalna partia Centrum Finlandii (KESK) pramiera Juhy Sipili, która przegrała także ostatnie fińskie wybory parlamentarne, uzyskała również słabszy wynik w eurowyborach (ok. 13,5 proc.).

Po jednym mandacie ma przypaść jak obecnie Związkowi Lewicowemu (VAS) oraz Szwedzkiej Partii Ludowej (RKP), na które głosowało odpowiednio ok. 6,5 proc. oraz ok. 5 proc. wyborców.

Dania

W Danii, w której frekwencja była rekordowo duża i wyniosła 66 proc., wygrała centroprawicowa Duńska Partia Liberalna – Venstre, kierowana przez premiera Larsa Lokke Rasmussena, zdobywając 23,5 proc. głosów oraz trzy mandaty. Drugie miejsce i tyle samo mandatów otrzymali opozycyjni socjaldemokraci (SD) z 21,5 proc. poparcia. Ostatnie miejsce podium przypadło Socjalistycznej Partii Ludowej (SF), która uzyskała wynik 13,2 proc.

Dopiero na czwartym miejscy znalazła się eurosceptyczna Duńska Partia Ludowa (10,7 proc.), co przełoży się na jeden mandat. Co ciekawe, w 2014 roku to ugrupowanie zdobyło niemal 27 proc. głosów i wprowadziło do europarlamentu czterech deputowanych.

Francja

„Symboliczny rewanż” Marine Le Pen – jak komentują francuskie media – której partia Zgromadzenie Narodowe (RN) w niedzielnych wyborach do PE zdobyła 23,5 proc. głosów, plasując się na pierwszym miejscu, przed listą rządzącej partii prezydenckiej Republiko Naprzód! (LREM), na którą zagłosowało 22,5 proc. wyborców. Trzecie miejsce zajęli Zieloni z poparciem ponad 13 proc. wyborców.

Miejsca poza podium uzyskały partie, które rządziły na przemian Francją przez ponad 40 lat: republikanie i socjaliści, zdobywając kolejno 8,2 oraz 6,4 proc. głosów obywateli.

Oblężenie ambasad. Polacy głosują tłumnie w całej Europie

Pierwsze krajowe dane o frekwencji w wyborach do Parlamentu Europejskiego mówiły o jej podwojeniu w porównaniu do głosowań w ubiegłych latach. A...

zobacz więcej

Holandia

W czwartkowym jeszcze głosowaniu w Holandii zwyciężyła Paria Pracy, której wiodącym kandydatem jest wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans, zdobywając 5 z 26 przypadających temu krajowi mandatów w PE.

Po czterech deputowanych do europarlamentu delegują z kolei konserwatyści z Konserwatywnej Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Rutte oraz Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny. Antyunijne i populistyczne Forum Demokratyczne uzyskało trzy mandaty, a antyislamska Partia na rzecz Wolności Geerta Wildersa – jeden.

Szwecja

W szwedzkich wyborach – mimo zwycięstwa socjaldemokratów – swoje wyniki poprawiły partie prawicowe oraz nacjonaliści. Na pierwszym miejscu znalazła się Szwedzka Partia Robotnicza – Socjaldemokraci, którzy otrzymali 23,6 proc. i pięć mandatów. Wynik 16,8 proc. i cztery mandaty uzyskała liberalno-konserwatywna Umiarkowana Partia Koalicyjna, a tuż za nią – z 15,4 proc. poparcia i trzema mandatami – znalazła się nacjonalistyczna partia Szwedzcy Demokraci.

Poza podium znalazł się koalicjant socjaldemokratów w szwedzkim rządzie, Partia Ochrony Środowiska – Zieloni, zdobywając 11,4 proc. oraz dwa mandaty. Ostatnie miejsce (ledwo przekraczając prób wyborczy) zajęła najbardziej proeuropejska partia Liberałowie, zachowując jeden mandat z poparciem 4,1 proc.

Według wstępnych wyników frekwencja w wyborach do PE wyniosła 53,3 proc. i była większa o 4,4 pkt proc. względem poprzednich wyborów.

Włochy

34,3 procent głosów otrzymała włoska Liga wicepremiera Matteo Salviniego, która wygrała wybory europejskie – to końcowe wyniki podane w poniedziałek przez MSW w Rzymie. Na drugim miejscu jest centrolewicowa opozycyjna Partia Demokratyczna – 22,6 procent.

Na koalicjanta Ligi, Ruch Pięciu Gwiazd zagłosowało 17 procent wyborców, co komentatorzy uważają za porażkę tego ugrupowania, które przed rokiem w wyborach parlamentarnych zdobyło 32 proc. głosów.

Czwarte miejsce zajęła opozycyjna Forza Italia byłego premiera Silvio Berlusconiego z wynikiem 8,7 proc. głosów.

Mandaty w Parlamencie Europejskim zdobyło też prawicowe ugrupowanie Bracia Włoch, na które głosowało 6,4 proc. wyborców.

Salvini, który był „jedynką” w całym kraju, otrzymał 2,2 mln głosów. Pozostanie on w rządzie Giuseppe Contego i nie powróci do PE, gdzie już wcześniej miał mandat.

Na drugim miejscu pod względem liczby otrzymanych głosów jest Berlusconi, który zdobył ich ponad pół miliona. Frekwencja w eurowyborach wyniosła ponad 56 procent.

źródło:
Zobacz więcej