Kobieta pomogła ukraść ferrari, zginęła kilka sekund później

Złodzieje wykorzystali fakt, że kierowca zostawił auto na chodzie (fot. TT/Newshub)

Tragiczny wypadek w australijskim mieście Perth. Kobieta zginęła, a mężczyzna został ranny po tym, jak rozbili się ferrari, które chwilę wcześniej skradli.

Ferrari ma usterkę, która grozi spaleniem auta. Firma zaprasza na darmowy serwis

2 tys. samochodów firmy Ferrari ma poważną usterkę, która grozi pożarem – podaje motoryzacja.interia.pl. Firma wezwała do serwisów właścicieli aut.

zobacz więcej

Do wypadku doszło w sobotę rano czasu lokalnego w dzielnicy West Perth. Właściciel ferrari zostawił auto i poszedł do kawiarni. Z okazji skorzystała para, która wskoczyła do auta i odjechała z piskiem opon.

W pościg ruszyli znajdujący się w tej okolicy policjanci, ale ucieczka nie trwała długo. Po przejechaniu stu metrów wzdłuż Vincent Street kierujący ferrari najpewniej pomylił pedały, na skrzyżowaniu wcisnął gaz i doszło do wypadku. Samochód stanął w płomieniach.

Na miejscu zginęła 40-letnia kobieta, ranny 38-latek został zabrany przez policjantów do szpitala. Złodziejowi zostały postawione zarzuty kradzieży auta i spowodowania śmiertelnego wypadku.


źródło:
Zobacz więcej