Oblężenie ambasad. Polacy głosują tłumnie w całej Europie

Ambasada Polski w Londynie, godz. 12.30 czasu lokalnego. Zdjęcie przysłał czytelnik, pan Sławomir (fot. Twoje Info)

Pierwsze krajowe dane o frekwencji w wyborach do Parlamentu Europejskiego mówiły o jej podwojeniu w porównaniu do głosowań w ubiegłych latach. A jak licznie Polacy stawili się przy urnach za granicą? Podobnie. Do oddania głosu w Niemczech np. zarejestrowało się ponad dwa razy więcej naszych obywateli niż w poprzednich wyborach. Optymistyczne informacje napływają też z innych krajów.

Są pierwsze dane o frekwencji. „Możemy mówić prawie o podwojeniu”

Frekwencja w niedzielnych wyborach do PE na godz. 12 wyniosła 14,39 proc. – poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza na konferencji prasowej. W...

zobacz więcej

Tylko w Berlinie zarejestrowano ponad 2 tys. upoważnionych do głosowania, podobną liczbę zarejestrowano w hamburskich komisjach wyborczych. Polacy mogli zagłosować jeszcze w Kolonii, Frankfurcie nad Menem, Monachium i Karlsruhe.

– W Wielkiej Brytanii do głosowania zarejestrowało się ponad 21 tys. Polaków, cztery razy więcej niż w poprzednich wyborach. Rekordowo dużo jest też lokali wyborczych - powiedział konsul Rzeczypospolitej w Londynie Mateusz Stąsiek.

Podobną informację, ze zdjęciem, przesłał nam czytelnik. „Ambasada Polski w Londynie godz. 12.30 czasu lokalnego. Kolejka do głosowania, staliśmy ok. 30 minut. Cały czas niezmiennie tyle samo osób, ok. 200, czas oczekiwania pół godziny. Cieszy taki widok” – napisał Pan Sławomir.

Deszcz nie zraził Polaków w Rzymie. Głosują w ambasadzie. Jak poinformowano w placówce, takiej frekwencji nie notowano nigdy przedtem: „Do spisu wyborczego na listę w Rzymie wpisało się 1530 osób. W porównaniu z frekwencją sprzed 5 lat to trzy razy więcej”.

„Oblężona ambasada w Bernie”. „Polonia w Paryżu głosuje tłumnie”. „W Brukseli glosujemy licznie” – tweetują internauci.

źródło:
Zobacz więcej