Antyrządowy protest w Belgradzie. Opozycja wyszła na ulice już 25. raz

Uczestnicy protestów oskarżają prezydenta kraju Aleksandara Vuczicia o autorytaryzm (fot. REUTERS/Marko Djurica)

Przeciwnicy rządu Serbii po raz 25. od początku grudnia zebrali się w sobotę na wspólnej demonstracji w stolicy kraju, Belgradzie. Sojusz partii opozycyjnych zapowiedział, że w poniedziałek zbojkotuje parlamentarną debatę w sprawie Kosowa.

Konferencja w Berlinie: Serbia i Kosowo chcą wznowić rozmowy

Serbia i Kosowo są gotowe wznowić „konstruktywne rozmowy” w sprawie zakończenia konfliktu między nimi – zadeklarowały obie strony w Berlinie, gdzie...

zobacz więcej

W wystąpieniu na forum parlamentu prezydent Aleksandar Vuczić ma przedstawić aktualną sytuację w sprawie Kosowa, ale już nie ewentualne propozycje przełamania impasu. Jak uzasadniały źródła w kręgach rządowych, chodzi o to, by nie zdradzać przed władzami w Prisztinie następnych kroków serbskich władz.

Szef jednego z opozycyjnych ugrupowań, założonej niedawno partii Wolność i Sprawiedliwość (SSP) i były burmistrz Belgradu Dragan Djilas ocenił, że będzie to „udawana debata”.

Opozycja bojkotuje prace parlamentu już od kilku miesięcy. Strona rządowa z kolei ignoruje apel opozycji o utworzenie wspólnej komisji, która miałaby stworzyć warunki do przeprowadzenia w kraju uczciwych i wolnych wyborów.

W sobotę SSP zaprezentowała projekt „Deklaracji na rzecz pojednania narodu serbskiego i albańskiego”, skupiający się – jak wytłumaczono – na rozwiązaniu codziennych problemów ludności. Będzie ono możliwe pod warunkiem współpracy przy wsparciu społeczności międzynarodowej – podkreśliła partia. Dodała, że zarówno w Belgradzie, jak i w Prisztinie sprawa konfliktu wykorzystywana jest na użytek krajowej polityki.

Bezpośrednią przyczyną cotygodniowych demonstracji antyrządowych w Serbii było brutalne pobicie jednego z liderów opozycji przez zamaskowanych napastników. Uczestnicy protestów oskarżają Vuczicia o autorytaryzm, skarżą się na korupcję i nepotyzm, a także apelują do władz o większą wolność mediów.

W sobotę wezwali „całą Serbię” na wielką demonstrację w Belgradzie, która jest zaplanowana na 8 czerwca, gdy przypada równo pół roku od rozpoczęcia protestów.

Od 2014 roku Serbia prowadzi negocjacje akcesyjne z Unią Europejską. Głównym warunkiem ich powodzenia jest normalizacja stosunków z Kosowem. W 2013 roku oba kraje zobowiązały się do prowadzonego pod nadzorem UE dialogu, którego celem jest poprawa relacji i rozwiązanie wszystkich spornych kwestii, jednak od miesięcy proces ten pogrążony jest w impasie.

Kosowo, dawna serbska prowincja, ogłosiła niepodległość w 2008 roku, ale Belgrad nigdy tego nie zaakceptował.

źródło:

Zobacz więcej