„Jedynymi wygranymi wprowadzenia euro są Niemcy”

Z najnowszych analiz wynika, że poważnym błędem było w ogóle wprowadzanie euro w Europie. Wiemy doskonale, że jedynymi wygranymi wprowadzenia wspólnej waluty są Niemcy, inni na tym przegrali – powiedział w programie „Gość Wiadomości” ekonomista prof. Zbigniew Krysiak (SGH) i prezes Instytutu Myśli Schumana.

Prezes NBP: Przyjęcie euro mogłoby znacząco osłabić pozycję Polski

Przystąpienie do ERM2 i przyjęcie europejskiej waluty nie byłoby zasadne ze względów gospodarczych ani politycznych i zamiast wzmocnić naszą...

zobacz więcej

Ekonomista wyraził zdziwienie, że wspólna waluta została wprowadzona, gdyż – jak wskazał – od strony teoretycznej i praktycznej było dobrze znane już w 1999 roku (gdy wprowadzono euro w transakcjach bezgotówkowych – przyp. red.) jakie będą konsekwencje.

Ekspert podatkowy prof. Witold Modzelewski (UW) ocenił, że funkcjonowanie euro to „mechanizm, który nie do końca jesteśmy w stanie przewidzieć”. – To jest najważniejsze obciążenie tej całej operacji. My naprawdę nie potrafimy sformułować prognozy, która by pokazała co się stanie (w przypadku wprowadzenia euro) w tak dużym państwie jak Polska – podkreślił.

– To co jest ważne dla nas dzisiaj to niepokój. Znamy opinię przedsiębiorców i konsumentów, są prowadzone badania. W czasach niestabilnych systemowo, nawet międzynarodowo, powinniśmy oszczędzać się co do działań, które zwiększają jeszcze niepewność – przekonywał.

Prof. Krysiak zwrócił uwagę, że kondycja euro odzwierciedla rosnącą dominację ekonomiczną Niemiec w Europie. – Konwergencja cen we wszystkich krajach (które weszły do strefy euro) ma tendencję do cen niemieckich, natomiast płace, niestety, pozostają na tym samym poziomie – wyjaśnił.

Ekspert powiedział, że drugim ważnym czynnikiem jest ryzyko. – Jeśli dany kraj jest mniej rozwinięty, jest słabszy, to znaczy, że ma większe ryzyko, a zatem większe koszty finansowania, czyli koszty dla przedsiębiorców, we Francji i wszystkich innych krajach są dużo wyższe niż w Niemczech. To oznacza, że przedsiębiorstwa pracują na niższych marżach. Również sztywny kurs euro powoduje, że przychody z tytułu eksportu stają się mniejsze, a import bardziej kosztowny – zaznaczył.

źródło:
Zobacz więcej