„Rozszczelnianie systemu podatkowego miało charakter zorganizowany i międzynarodowy”

Rozszelnianie systemu podatkowego miało charakter zorganizowany i międzynarodowy – powiedziała w programie „O co chodzi” była wiceminister finansów prof. Elżbieta Chojna-Duch. Jak dodała, największą luką podatkową był okres 2011-2013.

Chojna-Duch: Tuskowi nie spodobały się moje słowa w TVN. Zostałam odsunięta

Niemożliwe było niezaakceptowanie przeze mnie projektu, który zaakceptował wcześniej minister; musiałabym odejść z resortu finansów – zeznała przed...

zobacz więcej

Wiceminister finansów w rządzie Donalda Tuska po raz drugi zeznawała przed komisją śledczą ds. VAT.

– Z licznych przesłuchań (komisji – red.) wynika pewna bezczynność organów państwa w tym okresie (2007-15 – red.), niewiedza osób publicznych, które powinny mieć wiedzę na temat skali i mechanizmów wyłudzeń – powiedziała.

Chojna-Duch pytana o swoje słowa z przesłuchania, że „to nie był przypadek, że to rozszczelnianie systemu podatkowego miało charakter zaplanowany”, dodała, że miało ono charakter „zorganizowany i międzynarodowy”.

– W roku 2007, 2008 wydawało mi się to przypadkowe i że służy przedsiębiorcom. Że to jest liberalizacja systemu, skłon w kierunku przedsiębiorców, walka z pazernością fiskusa. Ale to wszystko było zasłoną dymną. Ta akcja miała charakter międzynarodowy. Oszuści podatkowi Europy Zachodniej zorganizowani w grupach przestępczych, których wspierały niektóre kancelarie doradztwa podatkowego, które przygotowywały metodologię i sposób nadużycia tego podatku – wyjaśniła.

– Wskazywały one drogę, która została już rozszyfrowana przez struktury europejskie, Komisję Europejską, poszczególne administracje skarbowe krajów Unii Europejskiej. Tam powiedziano im: nie. Po 2004 r. one zainteresowały się rynkami Europy Wschodniej – wyjaśniła Chojna-Duch.

Jak dodała, miały też wtedy miejsce nadużycia legislacyjne, które pozwalały na takie działania.

Wieciech: Pierwsze sygnały z branży paliwowej o problemach z VAT pod koniec 2011 r.

zobacz więcej

– Było to całkiem legalne, ponieważ odbywało się w Sejmie. Na posiedzenia komisji „Przyjazne Państwo”, którą kierował Janusz Palikot, przychodzili doradcy podatkowi. (Komisja – red.) przygotowywała rozwiązania zmieniające Ustawę o podatku od towarów i usług, motywując to tym, że musi być zharmonizowana z europejską dyrektywą 112, która wprowadza regulacje vatowskie dla całej Unii Europejskiej, a także motywując to chęcią ulżenia przedsiębiorcom w ich trudniej sytuacji fiskalnej. Dotyczyło to nie tylko VAT-u, ale również podatku dochodowego od osób prawnych i różnych drobiazgów w różnych ustawach podatkowych – stwierdziła.

Była wiceminister finansów powiedziała, że „największą luką, która spowodowała zwrot podatku i skalę powiększającą się tzw. karuzel podatkowych, był okres 2011-13”.

– Można było w ogóle nie płacić podatku VAT przy transgranicznym przekraczaniu towaru. Wystarczyło zarejestrować spółkę w Polsce i te towary były objęte stawką zerową. Można było też dokonywać później na tej podstawie zwrotów podatku. Był to krótki okres, od marca 2011 do kwietnia 2013 r., ale potem czekano aż do 2016 r., żeby zmienić to ustawodawstwo. Wprawdzie zmieniono, ale tylko częściowo – podkreśliła.

– Skala była ogromna, na to wskazywały już w 2012 r. różne organy, że skala ta się powiększa. Dla całej Unii Europejskiej było to ponad 100 mld euro za jeden rok. W Polsce również kilkadziesiąt miliardów rocznie ubywało. Nazwano to luką podatkową, a to były ewidentne straty budżetu. Teraz zastanawiamy się, skąd pieniądze na programy socjalne. Będą pieniądze, bo one się biorą z uszczelnienia systemu vatowskiego – dodała.

źródło:
Zobacz więcej