„31 naświetleń. 35 nocy na onkologii”. Kuba walczy o życie. Czasu jest coraz mniej

Kubuś dzielnie poddaje się wszytskim zabiegom (fot. FB/Dorian Jankowski)

Siedmioletni Kuba Jankowski walczy o życie. Wykryto u niego guza pnia mózgu. W Polsce operacja nie wchodzi w rachubę, ale chcą się tego podjąć lekarze z San Francisco. Chłopiec byłby pierwszym dzieckiem z Europy poddanym nowatorskiej terapii. Wciąż brakuje około 1 600 tys. zł. Kuba właśnie skończył radioterapię. – Dzięki Bogu bez komplikacji. 31 naświetleń. 35 nocy na onkologii – mówi ojciec dziecka Dorian Jankowski i prosi o wsparcie.

„Warto zrobić wszystko, by móc spędzić z dzieckiem kolejny rok”. Kuba walczy o życie

Siedmioletni Kuba Jankowski walczy o życie. Lekarze wykryli u niego guza pnia mózgu, nieoperacyjnego, wielkości małej pomarańczy. Jedyną szansą dla...

zobacz więcej

Kuba właśnie zakończył radioterapię w warszawskim Centrum Onkologii przy ulicy Wawelskiej. – Odbyło się bez komplikacji, bez najmniejszej infekcji – mówi ojciec chłopca Dorian Jankowski. Zdaniem lekarzy ma szansę na badania kliniczne w Szwajcarii, ale one odbędą się w drugiej połowie roku. – Nie możemy tyle czekać – dodaje ojciec. Guz jest wielkości pomarańczy i w każdej chwili może znowu urosnąć.

Szansą dla Kuby może być operacja w szpitalu przy uniwersytecie w San Francisco, gdzie prowadzone są badania kliniczne i opracowano nowoczesną metodę leczenia lekiem panobinostat, który podaje się bezpośrednio do guza. Metoda stosowana jest zaledwie od kilku tygodni. Kubuś byłby pierwszym dzieckiem z Europy, które zostałoby poddane nowatorskiemu leczeniu, ale na to potrzeba 500 tys. dolarów. Wciąż brakuje około 1 600 tys. zł. Zostało osiem dni do końca. Pomóc można, wchodząc na stronę www.siepomaga.pl/kuba.

Czas nagli także dlatego, że terapię w USA trzeba podjąć w odpowiednim czasie po zakończeniu radioterapii. Kuba powinien trafić do USA w pierwszej połowie czerwca.

Rodzice cały czas walczą o życie Kuby. „Mimo wszystko boimy się, strach jest codziennością. Coraz mniej czasu, a kwota do zebrania nadal ogromna. Bardzo prosimy o pomoc” – napisali na stronie Fundacji Siepomaga Dorian i Dominika Jankowscy, rodzice Kuby.

źródło:
Zobacz więcej