Audi w stawie. W strugach deszczu kobieta straciła panowanie nad pojazdem

Tym razem pomoc przyszła na czas (fot. policja.gov.pl)

Podróż w strugach deszczu, po dachowaniu auta, zakończyła się w stawie. Kobieta siedząca za kierownicą nie była w stanie samodzielni wydostać się z pułapki. Tym razem pomoc przyszła na czas. – Auto w stawie zauważył policjant po służbie, który jechał z dzieckiem do lekarza – wyjaśnił portalowi tvp.info mł. insp. Sebastian Gleń z KWP w Krakowie.

Auto dachowało, bo pasażer pokłócił się z kierującą autem partnerką

Na drodze wyjazdowej z Ornety (warmińsko-mazurskie) doszło do dachowania golfa – poinformowała policja. Dodała, że powodem zdarzenia była kłótnia...

zobacz więcej

Do wypadku doszło w Ołpinach w Małopolsce. Audi leżące na dachu w przydrożnym stawie zauważył policjant z Tarnowa jadący z rodziną do lekarza. Razem z nim zatrzymał się inny kierowca. Obaj weszli do wody, aby sprawdzić czy w środku nie ma kierowcy. Przyciągnęli samochód bliżej brzegu, a wewnątrz znaleźli przerażoną kobietę, która nie była w stanie sama wydostać się z potrzasku.

Okazało się, że kobieta jadąc w strugach deszczu straciła panowanie nad autem. Audi dachowało i wpadło do stawu. Tym razem pomoc przyszła na czas.

Policjanci podkreślają, że intensywne opady komplikują sytuację na drodze. Mokra lub wręcz zalana jezdnia wydłuża czas hamowania i sprzyja wypadkom.

źródło:
Zobacz więcej