RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Po reprywatyzacji dochodziło do pożarów”, „spotkania z Gronkiewicz-Waltz niemożliwe”

Zeznania byłych mieszkańców zreprywatyzowanych mieszkań przed komisją reprywatyzacyjną (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)
Zeznania byłych mieszkańców zreprywatyzowanych mieszkań przed komisją reprywatyzacyjną (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Po reprywatyzacji czynsz wzrósł trzykrotnie, dochodziło do pożarów, odcięcia mediów; jako lokatorzy wysłaliśmy pismo zbiorowe do prezydent stolicy, ale pozostało bez odpowiedzi – mówiła przed komisją weryfikacyjną była mieszkanka kamienicy przy ul. Jagiellońskiej 27 Alicja Kruszewska.

Komisja weryfikacyjna podjęła decyzje ws. Melsztyńskiej 6 i Emilii Plater 12

Komisja weryfikacyjna wydała decyzję o uchyleniu odszkodowań za nieruchomość położoną przy ul. Melsztyńskiej 6, a w sprawie Emilii Plater 12...

zobacz więcej

Komisja wezwała na rozprawę mieszkańców kamienic przy ul. Dahlbergha 5, Jagiellońskiej 27 i Noakowskiego 16. Lokatorzy są przesłuchiwani na okoliczność poniesionych szkód w związku z procesem reprywatyzacji.

Alicja Kruszewska mieszkała przy Jagiellońskiej 27 od 1961 do 2012 r. Wiceprzewodniczący komisji Sebastian Kaleta pytał ją, jak zmieniła się jej sytuacja po reprywatyzacji kamienicy.

– Czynsz trzykrotnie się zwiększył, to była kwota ponad 1 tys. zł, z 400 zł. Poza tym były szykany ze strony nowych właścicieli: to były pożary, odcięcie gazu, zawieszane siatki zaciemniające mieszkanie. W 2012 r., z tego co pamiętam, była odcięta woda – mówiła Kruszewska.

Wyjaśniła, że w mieszkaniu przy Jagiellońskiej mieszkała z matką i ojcem, który zmarł w 2009 r. Mówiła, że oboje rodzice doznali udarów i najpierw zmarł jej ojciec. – Cała ta sytuacja po prostu nie sprzyjała temu, żeby zdrowie pozwalało mu dalej żyć – dodała.

Przewodniczący komisji Patryk Jaki pytał Kruszewską, czy wiąże pogorszenie się stanu zdrowia jej bliskich z działaniami po reprywatyzacji. – Tak, oczywiście, ewidentnie – odpowiedziała.

– Gdyby nie było skandalicznych decyzji reprywatyzacyjnych, nie byłoby wielu z tragedii lokatorów – skonstatował Jaki.

Reaktywował przedwojenne spółki. CBA zatrzymało Antoniego F.

Funkcjonariusze CBA zatrzymali Antoniego F., b. prezesa reaktywowanej warszawskiej spółki Lilpop, Rau i Loewenstein, założonej w 1866 r. Według...

zobacz więcej

Mieszkanka kamienicy przy Jagiellońskiej opowiedziała, że po reprywatyzacji jej mąż musiał wyjechać do pracy na budowie do Grecji; tam pogorszył się jego stan zdrowia, był operowany, a podczas kolejnego takiego wyjazdu, nasiliły się jego problemy zdrowotne wynikające m.in. z cukrzycy; zmarł w Grecji.

Kaleta pytał, czy przedstawiciele m.st. Warszawy kontaktowali się z mieszkańcami, by w związku z reprywatyzacją zaproponować im inne lokale. – Nic na ten temat nie wiem – odpowiedziała świadek.

Kruszewska powiedziała, że pięć lat po reprywatyzacji dostała mieszkanie zastępcze o powierzchni 20 metrów kwadratowych, gdzie zamieszkała z matką, która po udarze poruszała się na wózku.

Kaleta dopytywał, czy w latach 2007-12 władze miasta miały świadomość, jaka jest sytuacja mieszkańców Jagiellońskiej 27. – Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie; były pisma pisane do (ówczesnej prezydent stolicy) Hanny Gronkiewicz-Waltz, z tego co pamiętam, było to zbiorowe pismo – powiedziała Kruszewska. Dodała, że odpowiedzi na to pismo nie było.

Sąd uchyla decyzję komisji weryfikacyjnej. „Duchy mogą mieć w Warszawie kamienice”

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję komisji weryfikacyjnej z września zeszłego roku, dotyczącą nieruchomości przy ul....

zobacz więcej

Przed komisją zeznawał także były lokator nieruchomości przy ul. Noakowskiego 16 Leszek Bryłka. Poinformował, że wystąpił o 450 tys. zł zadośćuczynienia i 200 tys. zł odszkodowania. Obecnie – jak mówił – mieszka w 95-metrowym mieszkaniu komunalnym na Żoliborzu.

Mówił też o działaniach jakie podejmował nowy właściciel budynku przy Noakowskiego 16. Według niego dochodziło do długotrwałych przerw w dostawach prądu i okresowego odcięcia instalacji gazowej. W kamienicy po reprywatyzacji rozpoczęto prace budowlane, które doprowadziły do „degradacji” budynku, a także utrudniały dostanie się do wynajmowanego lokalu.

Przewodniczący komisji Patryk Jaki pytał, czy lokatorzy Noakowskiego 16 uzyskali pomoc ze strony ówczesnych władz miasta.

– Były podejmowane próby spotkania się z panią prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz. Podjęliśmy cztery próby; wszystkie niestety spotkały się z uchyleniem terminu, bo początkowo przyjmowano ten termin spotkania, a później go uchylano – mówił Bryłka.

Dodał, że o „możliwościach pomocy” informowały lokatorów władze dzielnicy jednak – jak zaznaczył – „jeżeli chodzi o możliwości tej pomocy, to praktycznie żaden z mieszkańców nie mógł z niej skorzystać dlatego, że np. dysponował zbyt dużym lokalem”. Bryłka zaapelował też do obecnych władz Warszawy „o rozwagę w podejmowaniu decyzji”.

– Miasto nic nie zrobiło, żeby pomóc lokatorom kamienicy przy ul. Dahlberga 5, wręcz przeciwnie; podczas rozprawy ws. eksmisji było za tym, by nie przyznawać lokalu socjalnego – zeznała mieszkanka nieruchomości przy ul. Dahlberga 5 Bożena Baranek.

Baranek mówiła, że w 2008 r. do ich kamienicy wprowadził się współpracownik Marka M. Kamil Kobylarz, którego zadaniem „było nękać i utrudniać życie mieszkańców” tak by się wyprowadzili. Według niej, Kobylarz m.in. palił śmieci na podwórku kamienicy czy odtwarzał głośną muzykę również w czasie ciszy nocnej.

Dodała, że skargi kierowane w tej sprawie do władz miasta były przez ratusz przekazywane innemu współpracownikowi Marka M. Hubertowi Massalskiemu, z którym „nie bo żadnego kontaktu”.

Zaznaczyła, że miasto – mimo, że miało 1/3 udziałów w kamienicy przy ul. Dahlberga 5, nic nie zrobiło, by pomóc lokatorom. – Wręcz przeciwnie. Na sprawie o eksmisje było za tym, żeby nie przyznawać lokalu socjalnego. Ojciec miał iść do syna, z którym nie utrzymuje kontaktu, a ja miałam iść do córki na 30 metrów (kwadratowych) kawalerki – mówiła.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej