Mysz sprzed 3 mln i kijanka sprzed 30 mln lat były na pewno rude

Stwierdzenie, że coś jest barwne, wymaga trzech elementów (fot. Shutterstock/Tarakanbix)

Stwierdzenie, że coś jest barwne, wymaga trzech elementów. Po pierwsze – receptora zdolnego odebrać tego typu wrażenia i ewentualnie przekazać je do centrum koordynacji nerwowej, czyli mózgu. Po drugie – obiektu, który z jakiś względów „igra ze światłem”. I wreszcie – samego światła. Zatem, w ciemności wszystko jest słabo widoczne lub wcale niewidoczne i zawsze bezbarwne. Chyba, że wstrzykniemy sobie w oko chiński nano-noktowizjer, o czym pisaliśmy tu. Receptor zaś jest specyficzny dla gatunku stworzenia, dlatego ludzie nie widzą tych samych kolorów co w końcu blisko pokrewne nam małpy, a tym bardziej inne zwierzęta, o czym pisaliśmy tu. Dlaczego jednak dowolny, np. żywy obiekt, potrafi wyczyniać cuda z białym światłem? Z różnych, fizycznych lub chemicznych względów.

Dzięki specjalnej kamerze możemy zobaczyć świat takim, jakim oglądają go ptaki

Jaka siła selekcjonuje wzrok ptasi czy ludzki? Ta sama co zwykle – dobór naturalny. W tym wypadku najważniejsze jest siedlisko. Dla naczelnych...

zobacz więcej

Białe światło jest białe tylko do momentu, gdy nie przyłożysz do niego pryzmatu i nie rozdzielisz długości fal, z których się składa, co produkuje wielobarwną tęczę. Konkretna substancja chemiczna obecna w jakimś obiekcie, np. w komórkach naskórka, liściach czy płatkach kwiatów, potrafi np. pochłaniać część widma światła białego, pozwalając nam widzieć całą resztę.

Liście zatem widzimy jako zielone nie tylko dlatego, że komórki siatkówki naszego oka pozwalają nam widzieć długość fali świetlnej w zakresie odpowiadającym barwie zielonej, ale również dlatego, że barwnik liścia, chlorofil, pochłania z padającego na liść światła białego czerwień, pozostawiając nam szansę cieszenia się „odmaskowaną” zielenią. Wiele barwników/pigmentów to właśnie takie substancje chemiczne, zdolne pochłaniać konkretne długości fali światła białego czy też odbijać je.

Oznacza to, że potwierdzenie obecności w materiale biologicznym konkretnego pigmentu pozwala dość precyzyjnie określić, jak wyglądała(by) dla naszego ludzkiego oka dana istota żywa pod względem kolorów. Pigmenty jednak są wrażliwymi substancjami, np. na ogół bardzo łatwo się utleniają.

Poza tym stanowią składnik tkanek miękkich zwierzęcia (skóry, piór, sierści), z których w czasie rozkładu nie pozostaje na ogół nic. Z tego wynika, że piękne, barwne ilustracje, przedstawiające np. dinozaury, to na ogół czysta imaginacja, oparta o to, jak artysta-rekonstruktor wyobraża sobie ubarwienie dinozaura na podstawie znanych mu ubarwień jaszczurek. Prawda jest taka, że ubarwienie jest najmniej poznaną cechą wymarłych zwierząt, które znamy tylko ze szczątków kostnych.

Supermysz widzi w ciemnościach. Wystarczą zastrzyki z nanocząsteczkami

Jeśli damy sobie wbić igłę w oko, to już niebawem, podobnie jak laboratoryjne gryzonie, możemy być obdarzeni supermocą widzenia w ciemnościach,...

zobacz więcej

A ponieważ nie jesteśmy w stanie poznać dokładnie poprzez sekwencjonowanie DNA starszego niż kilkadziesiąt tysięcy lat, geny nie zdradzą nam – gdyby nawet pozwalały to zrobić dokładnie, a tak nie jest – ubarwienie organizmu kopalnego. Nie mówiąc już o jakiś wzorach, które owo ubarwienie miałoby tworzyć na ciele.

Dziś uczeni z Uniwersytetu w Manchester (Wielka Brytania) kierowani przez Roya Wogeliusa twierdzą, że znaleźli rozwiązanie i dowiemy się, jaką barwę miały stworzenia od dawna, nawet od 30 mln lat wymarłe… o ile będzie to barwa ruda.

Korzystając z metody promieniowania X wysokich energii (bardzo „twarde promieniowanie” o typowych energiach 80-1000 kiloelektronowoltów, czyli co najmniej jeden rząd wielkości przewyższające klasyczne promienie Roentgena), brytyjscy uczeni mieli szansę głęboko spenetrować swoją próbkę, w ogóle jej nie pobierając, a co za tym idzie – nie niszcząc.

To w przypadku bezcennych, unikatowych skamielin jest wyjątkowo potrzebne. By uzyskać takie promieniowanie, trzeba skorzystać z tzw. źródeł promieniowania synchrotronowego (w Europie takie znajduje się w Grenoble we Francji pod nazwą ESRF). Pozwala ono umieścić, niczym w aparacie Roentgena, cały nawet sporych rozmiarów organizm.

Sztuczna inteligencja powie nam, z ilu ludzi się składamy my - Euroazjaci

Estońscy i hiszpańscy uczeni zaprojektowali i wykorzystali sztuczną inteligencję (AI), by opowiedziała nam historię powstawania ludzkości na naszym...

zobacz więcej

Tym razem były to przepięknie zachowane szczątki niewielkiego gryzonia gatunku Apodemus atavus, żyjącego 3 mln lat temu na terenie dzisiejszych Niemiec, pokrewnego żyjącej obecnie myszarce zaroślowej. Ta jest ruda.

Rudą sierść zawdzięcza pigmentowi zwanemu feomelaniną. Barwnik ten to „kuzyn” eumelaniny, barwiącej np. ludzką skórę na czarno czy brązowo. Dotąd feomelaninę ciężko było „namierzyć”. Grupa prof. Wogeliusa zdołała jednak ustalić, że barwnik ten niesie w sobie śladowe ilości siarki i cynku, gdy eumelanina ma tego typu mikrodomieszkę miedzi.

Wystarczy zatem szukać w skamieniałościach za pomocą synchrotronowych promieni X śladów owej siarki i cynku. Udało się i wiemy dziś, że ta mysz sprzed 3 mln lat była naprawdę ruda! Co więcej, naukowcom udał się ten sam wyczyn w stosunku do szczątków kijanki sprzed 30 mln lat. A co najciekawsze, gdyby stworzenie było w rudo-czarne paski, wzór taki dałoby się w nowej technologii również zaobserwować. Grupa z Manchesteru opublikowała swe wyniki w najnowszym numerze czasopisma „Nature communications”.

Świat wokół nas jest barwny. To poszukiwanie wśród drzew barwnych owoców było ćwiczeniem, które wspomogło ewolucję naszego mózgu. Myślimy i śnimy w kolorach, brak ich widzenia uważamy za poważny defekt, który współcześni naukowcy próbują – dzięki sztucznej inteligencji – naprawić na poziomie wzroku dzięki specjalnym okularom.

Świat sprzed pojawienia się ludzi na tej planecie też wyobrażamy sobie oczywiście barwny. Prawda jest jednak taka, że aż do dziś niewiele naprawdę o tych barwach mogliśmy powiedzieć. Kolejne poszukiwanie śladowych metali skojarzonych z pigmentami poszerzy z pewnością realną paletę barw, które naprawdę kolorowały świat wymarłych dziś zwierząt.

źródło:
Zobacz więcej