Premier: Na bieżąco monitorujemy zagrożenie powodziowe

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił się z apelem do pracodawców osób, które uczestniczą w akcji ratunkowej w Małopolsce, by były one zwalniane na ten czas z pracy. Podczas posiedzenia sztabu kryzysowego w Krakowie, premier zwrócił się do min. Joachima Brudzińskiego, by udał się na Śląsk, by tam koordynować akcję pomocową, ponieważ sytuacja kryzysowa dotknęła również ten rejon Polski.

Na południu kraju wciąż niebezpiecznie. Zagrożenie podtopieniami

1890 interwencji od środy do czwartkowego poranka podjęli ratownicy straży pożarnej ze względu na intensywny deszcz, przybory wód i silny wiatr...

zobacz więcej

Premier wziął udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego w związku z sytuacją pogodową w Małopolsce; uczestniczyli w nim m.in. wicepremier Beata Szydło, minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk oraz wojewoda małopolski Piotr Ćwik.

– Chciałbym poprosić ministra Joachima Brudzińskiego, żeby udał się na południe województwa śląskiego, na Podbeskidzie, ponieważ tam jest sytuacja kryzysowa. Proszę, by osobiście nadzorował prace służb w tamtym rejonie – powiedział premier.

Premier podziękował za bardzo sprawną koordynację między służbami. Dziękował również wojewodom z zalanych terenów, wojsku oraz Wojskom Obrony Terytorialnej.

Morawiecki podziękował też Państwowej Straży Pożarnej i OSP. Zaapelował do pracodawców, aby nie „blokowali” swoich pracowników, którzy pomagają ludziom na zalanych terenach. – Wykonują oni znakomitą pracę – wskazał.

Szef rządu podziękował wiceminister Szydło, „za obecność w wielu miejscach”. – Chcę także osobiście dzisiaj z panem wojewodą udać się w parę miejsc gdzie zagrożenie jest największe – dodał.

Premier zaznaczył, że „informacje pogodowe, które dochodzą z IMiGW są mieszane”.

– Dziękuje mieszkańcom, którzy sobie wzajemnie pomagają. Zakres interwencji jest naprawdę szeroki. Tam gdzie już się da, będą usuwane skutki i będziemy starać się zapobiegać pogorszeniu sytuacji – podkreślił Mateusz Morawiecki.


Premier: wojewodowie i wszystkie służby działają ws. trudnej sytuacji powodziowej

Sytuacja w Małopolsce

Było już ponad 700 interwencji, zgłoszenia mamy w każdym powiecie; w nocy zwiększyła się liczba interwencji w powiecie wielickim - przekazał komendant małopolskiej PSP st. bryg. Marek Bębenek na posiedzeniu sztabu kryzysowego w Krakowie z udziałem m.in. premiera Mateusza Morawieckiego.

Na początku posiedzenia sztabu kryzysowego, które zwołano w związku z sytuacją wywołaną intensywnymi opadami deszczu, szef rządu wysłuchał raportu komendanta małopolskiej Straży Pożarnej. Bębenek przekazał, że do godz. 6 rano małopolska straż podjęła 735 interwencji.

– W każdym powiecie mamy zgłoszenia - powiedział. Komendant małopolskiej PSP podkreślił, że w nocy ze środy na czwartek do 53 zwiększyła się liczba interwencji w powiecie wielickim.

W akcjach uczestniczyło 3 100 strażaków. – Zwiększonej liczby zdarzeń na godz. 6 rano w woj. małopolskim w skali makro nie odnotowaliśmy - dodał.


Pytany przez premiera, jak wygląda sytuacja w południowych powiatach Małopolski, gdzie zapowiadane są najbardziej intensywne deszcze. – Tu mamy pojedyncze zgłoszenia. Typowe podtopienia - powiedział.

– Może się sytuacja zmienić w skali województwa - zaznaczył komendant. Jak przekazał, „klapy” Wisły w Małopolsce zachodniej zaczynają się zamykać. – Wszystkie dopływy do Wisły w tym przypadku zaczną robić tzw. cofkę, czyli woda będzie zawracać - wyjaśnił. – Tam już przegrupowaliśmy dzisiejszej nocy odpowiednie środki, które nam pozwolą przeczekać niekorzystną aurę - powiedział.

Według synoptyków, w czwartek w Małopolsce nadal będzie padać miejscami bardzo intensywny deszcz. Pogoda ma się poprawić w piątek.

Dworczyk środki na pomoc poszkodowanym przez powódź są zabezpieczone

źródło:

Zobacz więcej